Płock, 12.09.1976 r. Występy gimnastyczek z LZS na Centralnych Dożynkach w Płocku. Fot. PAP/CAF/Marian Sokołowski
Piotr Klecha, członek zarządu krajowego Zrzeszenia Ludowych Zespołów Sportowych, uważa, że kluby LZS stanowią fundament polskiego sportu, a mieszkańcy wsi mają największe predyspozycje do jego uprawiania. – Widać zależność, że „im dalej od szosy”, tym lepszy charakter do treningu - podkreślił.
10 marca 1946 roku na II Zjeździe Związku Samopomocy Chłopskiej podjęto uchwałę o konieczności upowszechniania na wsi wychowania fizycznego. Przeprowadzono akcję programowo-organizacyjną i sześć dni później pod szyldem Ludowych Zespołów Sportowych został zarejestrowany pierwszy klub - LZS Swornica Czarnowąsy niedaleko Opola. Jak można dowiedzieć się z historycznego rysu zawartego na oficjalnej stronie LZS, jednym z założycieli klubu, który nazwę wziął od rzeczki płynącej obok boiska, był Antoni Janik. 16 marca 1946 uznaje się za oficjalną datę powstania Ludowych Zespołów Sportowych.
Pod koniec 1951 roku działało 8743 klubów LZS, natomiast w 1955 roku organizacja liczyła już 14 tysięcy ogniw i blisko 550 tysięcy członów. W 1960 roku w Rzymie Ireneusz Paliński wywalczył złoty medal w podnoszeniu ciężarów w wadze półciężkiej. Zawodnik CLKS Mazovii Ciechanów jako młody chłopak pracował na roli, a z ciężarami zetknął się dopiero w wieku 22 lat podczas służby wojskowej w Gwardii Wrocław. Ten wybitny sportowiec był nie tylko pierwszym polskim sztangistą, który stanął na najwyższym podium igrzysk, ale jednocześnie pierwszym triumfatorem tej imprezy reprezentującym „ludowy” klub. Ponadto w stolicy Włoch były reprezentant LZS Wisły Tczew Kazimierz Zimny zajął trzecie miejsce w biegu na 5000 m.
Wiodącymi dyscyplinami w zrzeszeniu są piłka nożna, lekkoatletyka, zapasy, kolarstwo, łucznictwo, tenis stołowy, jeździectwo oraz podnoszenie ciężarów. Wynikają one ze specyfiki życia na wsi. Wiele osób, chociażby ze względu na zajęcia w gospodarstwie, ma krzepę, cechuje ich naturalna siła i wytrzymałość.
- Nie boją się ciężkiej pracy, mają zapał, są uparci, konsekwentni i byle niepowodzenie nie jest w stanie ich załamać. Kolejną niedogodnością są odległości dzielące dom od szkoły, sklepu, ośrodka zdrowia czy też kościoła. Ten dystans, często w śniegu, deszczu i wichurze, trzeba było pokonywać rowerem albo na piechotę. To też kształtuje charakter i sprawia, że tacy ludzie mają predyspozycje do sportu – powiedział PAP Klecha, który jest jednocześnie prezesem Pomorskiego LZS.
Spory wpływ na popularność podnoszenia ciężarów miał Konkurs Siłacza Wiejskiego, który polegał na podnoszeniu odważnika – juniorski ważył 17,5, a seniorski 25 kg. W pierwszych zawodach na przełomie lat 1955/56 wzięło udział ponad 15 tys. uczestników.
Klecha zdradził, że w tym środowisku bardzo popularne jest także narciarstwo klasyczne. W tym gronie są znakomici skoczkowie Adam Małysz i Kamil Stoch. - Małysz reprezentował Wisłę Ustroniankę, Stoch wychował się w LKS Ząb i LKS Porońcu Poronin. Ten wspaniały duet doczekał się godnego następcy w osobie rewelacji minionego sezonu Kacpra Tomasiaka z LKS Klimczok Bystra. A pierwszym uczestnikiem igrzysk rodem z LZS także był skoczek narciarski Antoni Wieczorek z LKS Szczyrk, który w 1952 roku rywalizował w Oslo – przypomniał.
W LZS zdają sobie sprawę, że ich kluby odgrywają czasami trochę niewdzięczną rolę. Jednym z ich zadań jest wyszukanie zdolnego młodego sportowca, a po wstępnej „obróbce” przekazanie do większego ośrodka, który dysponuje infrastrukturą oraz kadrą szkoleniową na wyższym poziomie. Zapewnia też lepsze finansowanie.
- W naszym regionie takim klubem docelowym, związanym także z możliwością podjęcia studiów, jest AZS AWFiS Gdańsk. Podobną rolę odgrywały kluby wojskowe: Legia Warszawa, Zawisza Bydgoszcz czy też Śląsk Wrocław. Taką drogę przeszedł chociażby Andrzej Wroński, który trenował zapasy w GLKS Morenie Żukowo. W 1984 roku, czyli w wielu 19 lat, trafił do Legii, w barwach której został w 1988 w Seulu oraz osiem lat później w Atlancie mistrzem olimpijskim – dodał.
W ramach LZS funkcjonują również duże i liczące się na krajowej arenie kluby.
– Wiodącym jest bez wątpienia popularny „Podlasiak”, czyli Podlasie Białystok, licznymi sukcesami może także pochwalić się Agros Zamość. W moim regionie należy do nich założona w 1975 przez klan Pryczkowskich GKS Cartusia Kartuzy, ponadto ULKS Talex Borzytuchom, w którym działa znakomity trener Jarosław Ścigała oraz Bloczek Team Pelplin – przybliżył Klecha.
Z tego ostatniego klubu wywodzi się świeżo upieczona, bo z kwietnia z Tirany, mistrzyni Europy w zapasach w stylu wolnym w wadze 57 kg Magdalena Głodek-Liszewska, która pochodzi z Zelgoszczy. W tej niewielkiej miejscowości niedaleko Starogardu Gdańskiego mieszkał także w dzieciństwie znakomity tenisista stołowy oraz kolejny sportowiec LZS Andrzej Grubba.
Bloczek Team, w którym działa również brązowy medalista olimpijski w boksie z Montrealu w 1976 roku Leszek Kosedowski, to rodzinny klub – trenerem jest Adam Blok, a prezesem jego żona Natalia.
- Mamy nadzieję, że za dwa lata także doczekamy się medalistki olimpijskiej z Pomorza reprezentującej barwy klubu z ludowej rodziny – wspomniał.
Z sukcesami sportowców wiejskich, tradycjami i specyfiką tego społecznego ruchu, można zapoznać się w jedynym w kraju Muzeum Sportu Wiejskiego, które mieści się w budynku przedwojennej szkoły w Łebczu niedaleko Pucka (Pomorskie).
- Z okazji 75-lecia LZS zorganizowaliśmy w Luzinie okolicznościową wystawę. Niebawem gmina Puck przekazała nam pomieszczenia, gdzie urządziliśmy klasyczne muzeum. Dzięki temu ocaliliśmy od zapomnienia, wręcz zniszczenia, wiele wspaniałych pamiątek. Mamy kroniki z lat 50., które systematycznie dygitalizujemy, 15 sztandarów, często z nieistniejących już województw, zdjęcia, medale, plakaty, patery, proporczyki, znaczki i legitymacje – wyliczył pomorski działacz.
Pierwszym klubem LZS na Wybrzeżu był założony w październiku 1946 roku LZS Jaroszewy w gminie Skarszewy. I właśnie z tego roku ze Skarszew pochodzi najstarszy muzealny eksponat – to puchar, który otrzymał słynny biegacz, uczestnik igrzysk w Helsinkach w 1952 roku Jan Kielas.
- Nie wiemy, co to było za wydarzenie, bo wytarła się grawerka. Dzięki licznie zgromadzonym archiwaliom można się np. dowiedzieć, że w latach 60. wielkim wydarzeniem w gminie Puck były derby w podnoszeniu ciężarów na poziomie trzeciej ligi – zauważył.
Kustoszem placówki jest wiceprezes Pomorskiego LZS Jan Trofimowicz, który ostatnio napisał książkę „80 lat Sportu Ludowego na Pomorzu – 1946-2025”. Publikacja przedstawia historię ponad 1000 klubów i ogniw LZS.
- Naszą placówkę omijają środki publiczne i funkcjonujemy dzięki takim społecznikom oraz zapaleńcom jak Janek, który ma nieprawdopodobnie bogatą wiedzę. Dlatego zachęcam, żeby jadąc nad morze zatrzymać się w Łebczu i nas odwiedzić. Kustosz przywoła historię każdego eksponatu i opowie wiele ciekawostek – zapewnił prezes Pomorskiego LZS.
Według niego środowisko LZS opiera się na licznym gronie pasjonatów.
- Przez 80 lat działało wiele wspaniałych osób, o których można napisać kilka książek. Ja utrzymuję, biorąc pod uwagę, z jakimi zmagali się trudnościami i przeciwnościami, że są to często szaleńcy. Dla mnie wzorcową, wręcz kultową postacią jest wciąż aktywny, a liczący już 85 lat, były lekkoatleta, trener i działacz, założyciel klubu LKS Ziemi Puckiej Waldemar Płomień – wskazał.
Klecha uważa, że region pucki jest w skali kraju fenomenem, jeśli chodzi o aktywność sportową oraz społeczne zaangażowanie. Funkcjonuje w nim około 20 klubów LZS, a rozgrywki sołeckie odbywają się w 24 dyscyplinach.
- Widać świetną pracę Jerzego Tkaczyka. W prawie każdym sołectwie jest nie tylko klub sportowy, ale także Ochotnicza Straż Pożarna, działają Koła Gospodyń Wiejskich i Kluby Seniora, funkcjonują świetlice wiejskie, które stanowią centrum życia danej miejscowości – przekazał.
W okresie prosperity LZS liczyły blisko milion członków (obecnie zrzeszają ok. 200 tys. sportowców, działaczy i wolontariuszy), jednak ta organizacja, a jednocześnie sport wiejski, przeżywały również ciężkie chwile. Zwłaszcza na przełomie lat 80. i 90 - związane to było z przemianami politycznymi oraz transformacją ustrojową. Padały wówczas Państwowe Gospodarstwa Rolne (PGR), Państwowe Ośrodki Maszynowe oraz Gminne Spółdzielnie Samopomoc Chłopska, czyli naturalni partnerzy i donatorzy klubów LZS.
- Struktury LZS zostały mocno poharatane. W wielu regionach, zwłaszcza na południu Polski, przymiotnik „ludowy” był powodem do dumy, w Opolskiem ponad 90 procent klubów ma w nazwie LZS. Z kolei w okolicach Gdańska starano się uciec od tej nazwy. Wstydzono się tego szyldu, to był taki trochę obciach. Na Pomorzu LZS dogorywały, trzeba było tylko wynieść sztandar. Na szczęście 15 lat temu razem z Jankiem Trofimowiczem i Wiesławem Oberzigiem, który od 2014 roku organizuje Wojewódzkie Igrzyska Sportowe LZS, udało nam się wskrzesić tę organizację – podkreślił.
Od roku 2022 roku Krajowe Zrzeszenie LZS jest operatorem Rządowego Programu Klub. W tym roku złożono 9032 wnioski, a kwota wnioskowanego dofinansowania wynosi blisko 120 mln złotych.
- Moim zdaniem to najlepsza w historii inicjatywa Ministerstwa Sportu i Turystyki, która ma na celu wsparcie sportu powszechnego. Program jest oczywiście skierowany do wszystkich klubów, ale właśnie środowisko wiejskie bardzo mocno na tym skorzystało. Doszło do reaktywacji wielu klubów, sporo dostało drugie życie i mogło zintensyfikować działalność – ocenił Klecha.
W klubach zrzeszonych w Ludowych Zespołach Sportowych swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiało wielu reprezentantów Polski. Chociażby Jakub Błaszczykowski (Olimpia Truskolasy), Łukasz Piszczek (LKS Goczałkowice Zdrój), Kamil Glik (Lubonia Silesia), Łukasz Fabiański (Polonia Słubice), Jan Bednarek (Sokół Kleczew), Piotr Zieliński (Orzeł Ząbkowice Śląskie), Krzysztof Piątek (Niemczanka Niemcza), Grzegorz Krychowiak (Orzeł Mrzeżyno) i Sławomir Peszko (Nafta Jedlicze).
A jedną ze sportowych wizytówek tej organizacji jest Piłkarska Kadra Czeka. Pomysłodawcą akcji popularyzującej futbol wśród młodzieży ze środowiska wiejskiego i małych miast był Adam Gocel z Redakcji Rolnej Telewizji Polskiej. Audycja pod tym tytułem od jesieni 1984 roku emitowana była raz w tygodniu w TVP.
W inauguracyjnej edycji 1984/85 rywalizowało 1507 gmin, a przez boiska całej Polski przewinęło się ponad 70 tysięcy chłopców w wieku od 11 do 15 lat. Od 2001 roku w rozgrywkach biorą także udział dziewczęta, a w 2011 roku dokonano podziału na dwie grupy wiekowe do 13 i 15 lat. Przeciętnie każda edycja tej imprezy, a odbyło się już 41, gromadzi na starcie ok. 3000 drużyn i 50 000 młodych piłkarzy.
W 2009 roku w turnieju wzięła udział wychowanka szkolnego klubu Orlęta Wielenin, a obecnie napastniczka Barcelony i kapitan reprezentacji Polski, Ewa Pajor.
- LZS, który działa w przestrzeni sportu wyczynowego, młodzieżowego i powszechnego, to fundament polskiego sportu. Moim zdaniem na wsi nadal można znaleźć najlepszy ludzki materiał do uprawiania różnych dyscyplin. Właśnie Ewa jest tego idealnym przykładem. Pochodzi ze wsi Pęgów, która liczy mniej niż 100 mieszkańców. W pobliżu nie ma żadnej większej miejscowości, do szkoły miała pięć kilometrów. Jak widać „im dalej od szosy”, tym lepiej – podsumował Klecha.
W piątek odbędą się centralne uroczystości związane z obchodami 80-lecia Ludowych Zespołów Sportowych oraz pięciolecia Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego (CWZS).
Marcin Domański (PAP)
md/ pp/