Kai Wegner Fot. PAP/EPA/FADI YOUSEF
Podczas obchodów 87. rocznicy napaści nazistowskich Niemiec na Polskę w Berlinie burmistrz tego miasta Kai Wegner podkreślił we wtorek znaczenie budowy stałego pomnika polskich ofiar w niemieckiej stolicy. Dodał, że „ważne jest, abyśmy nie poprzestawali na rozwiązaniu tymczasowym”.
W trakcie uroczystości pod Głazem Pamięci, tymczasowym pomnikiem poświęconym polskim ofiarom II wojny światowej oraz ofiarom niemieckiej okupacji w Polsce w latach 1939–1945, Wegner stwierdził, że Niemcy „z wielką pokorą i ze wstydem wspominają napaść na Polskę”. Jak dodał, pamięć „nie może stać się rutynowym aktem”.
Przypomniał, że „Berlin jest miastem, z którego wyszły rozkazy prowadzące do mordowania i prześladowania milionów ludzi w Polsce”.
Burmistrz niemieckiej stolicy wyraził zadowolenie, że w centrum miasta powstało tymczasowe miejsce pamięci dla polskich ofiar. - Ważne jest, abyśmy nie poprzestawali na rozwiązaniu tymczasowym, lecz nadal pracowali nad rozwiązaniem trwałym - oświadczył.
W kontekście rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie oraz państwom europejskim Wegner wyraził zadowolenie z faktu, że Polska i Niemcy „od wielu lat są przyjaciółmi, partnerami i ważnymi sojusznikami”.
Prócz Wegnera w uroczystości pod Głazem Pamięci, zorganizowanej przez Deutsches Polen Institut (Niemiecki Instytut Spraw Polskich), udział wzięli m.in. kierownik polskiej ambasady w Niemczech Jan Tombiński i minister stanu ds. Europy w niemieckim MSZ Gunther Krichbaum. Obecny był także były szef niemieckiego MSZ Heiko Maas oraz były ambasador RFN w Polsce i obecny wiceprzewodniczący wpływowego ośrodka analitycznego DGAP Rolf Nikel.
Hołd poległym w wyniku napaści nazistowskich Niemiec na Polskę oddali także przedstawiciele środowiska polonijnego. Wieńce złożyli m.in. przedstawiciele polskiej dyplomacji, władz Berlina oraz federalnych ministerstw spraw zagranicznych i kultury.
W centrum tegorocznego programu znalazło się upamiętnienie ofiar masakr w Piaśnicy, na zachód od Gdańska, jesienią 1939 roku. Tamtejsze masowe rozstrzelania uznawane są za jedną z pierwszych systematycznych akcji mordów przeprowadzonych przez nazistowskie Niemcy w Europie. Relacje naocznych świadków tych zbrodni zostały odczytane przez studentów.
Nad ranem uroczystości z udziałem m.in. przedstawicieli Wojska Polskiego odbyły się na Brytyjskim Cmentarzu Wojennym. Pochowani są tutaj m.in. polscy lotnicy walczący podczas II wojny światowej w szeregach brytyjskich sił powietrznych.
W grudniu 2025 roku niemiecki parlament opowiedział się za budową stałego pomnika dla polskich ofiar w centrum Berlina. Od głosu wstrzymała się wówczas większość deputowanych prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD).
Konkurs na pomnik rozpoczął się w marcu. Do 8 października od 25 kandydatów mają wpłynąć projekty pomnika, a rozstrzygnięcie konkursu zaplanowano na grudzień.
Bundestag uznał, że najodpowiedniejszym miejscem dla monumentu będzie lokalizacja dawnej, nieistniejącej już Opery Krolla - miejsca, w którym 1 września 1939 roku Adolf Hitler ogłosił napaść na Polskę. Obecnie stoi tam tymczasowy pomnik w formie Głazu Pamięci, powstały w wyniku inicjatywy społeczno-obywatelskiej i odsłonięty w czerwcu 2025 r. w odległości ok. 300 metrów od siedziby parlamentu - Reichstagu.
Strona polska wielokrotnie podkreślała znaczenie stałego pomnika dla poprawy dwustronnych relacji. Przez lata nie udało się jednak doprowadzić do utworzenia w centrum Berlina stałego miejsca pamięci polskich ofiar.
Z Berlina Mateusz Obremski (PAP)
mobr/ ap/ dafa/