1974 rok, budowa Huty Katowice. Fot. Janusz Rosikoń (PAP)
O początkach budowy Huty Katowice, ludziach przyjeżdżających do Dąbrowy Górniczej za pracą i ich życiu poza hutą opowie „Gorączka żelaza" Teatru Zagłębia. Spektakl w reżyserii Szymona Kaczmarka będzie miał premierę 2 października w Pałacu Kultury Zagłębia.
Przedstawienie powstaje z okazji 110-lecia Dąbrowy Górniczej i jest realizowane we współpracy z Pałacem Kultury Zagłębia. Jest też pierwszą premierą Teatru Zagłębia przygotowywaną poza jego dotychczasową siedzibą, która przechodzi modernizację.
„Gorączka żelaza" nie jest dokumentalnym przedstawieniem historii Huty Katowice. Jak wyjaśnił reżyser, twórcy wykorzystują fakty historyczne, ale tworzą fikcyjne postaci i historie inspirowane wydarzeniami oraz opowieściami ludzi związanych z początkami huty.
- To są już nasze pomysły i nasze historie, inspirowane wydarzeniami, które rzeczywiście miały miejsce, oraz anegdotami zebranymi podczas rozmów z ludźmi, którzy opowiadali nam, jak wyglądały początki – gdzie się bawili, jak pracowali, co robili po godzinach, gdzie spali i mieszkali, ile zarabiali – powiedział podczas konferencji prasowej Kaczmarek.
Jak dodał, w spektaklu okres budowy huty został przedstawiony od rozpoczęcia inwestycji do momentu, gdy popłynęła pierwsza surówka.
– Chcemy uchwycić ten moment, w którym ludzie przybywają do nowego świata z różnych miejsc i szukają jakiejś szansy na nowe, lepsze życie, też pieniędzy, jakiegoś awansu społecznego – wyjaśnił reżyser.
Tytuł przedstawienia nawiązuje do „Gorączki złota". Bohaterami są m.in. dwaj młodzi pracownicy przyjeżdżający do Zagłębia „za chlebem", których grają Michał Bałaga i Aleksander Blitek. Aktorzy określili ich jako przedstawicieli większej grupy ludzi, którzy w latach 70. przyjeżdżali z różnych części Polski, by pracować przy budowie huty.
Jedną z postaci jest brygadzista zarządzający pracownikami, a ważną rolę odgrywają także kobiety. W jednej ze scen przedstawiona została kobieta wynajmująca kwatery dla przyjeżdżających robotników. Jak mówił Kaczmarek, były to miejsca, w których mieszkało jednocześnie wiele osób, a życie kwaterników wiązało się również z alkoholem i imprezami.
– Mamy taką ambicję, żeby trochę opowiedzieć, ile się oczywiście da, w przedstawieniu, które ma jakieś tam swoje ramy czasowe, historię pewnej zbiorowości – zaznaczył reżyser.
Spektakl ma łączyć różne konwencje. Twórcy sięgają m.in. po czarną komedię i absurd, pokazując sytuacje wynikające z realiów życia w PRL. Jest także poważniejszy wątek dotyczący kobiet oraz wątek kryminalny.
Muzykę do przedstawienia napisała Anna Stela. Na żywo wykonuje ją orkiestra Pałacu Kultury Zagłębia, której członkowie pojawiają się również na scenie jako robotnicy przybywający do Zagłębia i rozpoczynający budowę wielkiego pieca. W orkiestrze jest też osoba, która wcześniej pracowała w Hucie Katowice i podczas prób dzieliła się z twórcami wspomnieniami.
Dla aktorów praca nad spektaklem była również okazją do konfrontacji z rodzinnymi historiami związanymi z hutą. Blitek pochodzący ze Świętokrzyskiego mówił, że jego wujek pracował w Hucie Katowice, a część jego rodziny przyjechała w ten sposób do Zagłębia. Wspominał też o funkcjonujących wówczas grupach werbujących pracowników z różnych części Polski.
„Gorączka żelaza" jest pierwszą produkcją Teatru Zagłębia w sezonie, w którym teatr działa poza swoją siedzibą z powodu jej modernizacji. Próby odbywają się w Pałacu Kultury Zagłębia w Dąbrowie Górniczej. Premiera zaplanowana jest na 2 października. (PAP)
jms/ dki/ miś/