Były strażnik w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau Hans Lipschis należy do grupy 50 osób, które mogą wkrótce stanąć przed sądem za pomoc w zbrodniach - podał w niedzielę "Welt am Sonntag". Byłem kucharzem - broni się Lipschis. "Prowadzimy śledztwo przeciwko podejrzanemu w związku z zarzutem o pomoc w popełnieniu morderstwa" - powiedziała rzeczniczka prokuratury w Stuttgarcie Claudia Krauth.
Blisko 11 tys. Żydów z całego świata, głównie młodzież, a także młodzi Polacy oddali w poniedziałek hołd ofiarom Zagłady, uczestnicząc w Marszu Żywych. Pieszo pokonali trzykilometrową trasę z byłego niemieckiego obozu Auschwitz I do Auschwitz II–Birkenau. W tym roku w sposób szczególny wspominano dzieci ocalone z Zagłady. Uroczystość przypadła także w 70. rocznicę powstania w getcie warszawskim i roku jubileuszu 65-lecia utworzenia Izraela.
W ciągu najbliższych tygodni ma zostać wszczęte śledztwo przeciwko 50 mieszkającym w Niemczech byłym strażnikom niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau - podała w sobotę niemiecka rozgłośnia Deutschlandfunk. Zarzuty dotyczą pomocy w morderstwie.
Międzynarodowy Komitet Oświęcimski/Auschwitz wyraził zadowolenie z powodu zapowiedzi wdrożenia śledztwa przeciwko grupie 50 byłych strażników niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau - podał jego wiceprezes Christoph Heubner. "Zbrodniarze z Auschwitz najwidoczniej przez całe dziesięciolecia żyli przez nikogo nie niepokojeni wśród niemieckiego społeczeństwa" - napisał Heubner w przekazanym PAP w sobotę oświadczeniu.
27 stycznia minęła pierwsza rocznica śmierci Kazimierza Smolenia, dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu w latach 1955-1990. Jego obszerna biografia została właśnie opublikowana w "Zeszytach Chorzowskich" wydawanych przez Muzeum w Chorzowie. Mija pierwsza rocznica śmierci Kazimierz Smolenia, o którym mówiono „człowiek-dusza” Muzeum oświęcimskiego. Bez Jego wieloletniego wysiłku - Muzeum Auschwitz-Birkenau nie miałoby takiego kształtu jak dziś i nie posiadałoby tak obszernej dokumentacji obozowej.
42-letni Węgier, uznany za winnego negowania Holokaustu, został w piątek skazany na półtora roku więzienia w zawieszeniu i dodatkowo w ramach kary odwiedzi były hitlerowski obóz koncentracyjny Auschwitz. Na polecenie sądu ma on też opisać swe wrażenia i refleksje z tej wizyty.
Postaci 22 esesmanów, w tym komendanta obozu Rudolfa Hoessa i jego zastępcy, czy lekarzy odpowiedzialnych za selekcje Żydów przybliża książka „Życie prywatne esesmanów w Auschwitz". Książka zawiera też wybór relacji Polek, pracujących podczas wojny w domach oficerów i podoficerów SS z załogi KL Auschwitz.
Do dzisiaj mało znanym faktem jest, że wśród około 15 tysięcy jeńców sowieckich przywiezionych do KL Auschwitz w latach 1941-1944 r. była dość znaczna ilość Polaków, pochodząca głównie z Kresów Południowo-Wschodnich II Rzeczypospolitej, które zostały zajęte w wyniku agresji z dnia 17 września 1939 r., a następnie w wyniku sowiecko-niemieckich ustaleń w Moskwie z dnia 28 września 1939 r. włączone do Związku Sowieckiego.
Minister kultury Bogdan Zdrojewski podczas niedzielnej uroczystości 68. rocznicy wyzwolenia b. hitlerowskiego obozu Auschwitz, powiedział, że rolą i zobowiązaniem współcześnie żyjących pozostaje kultywowanie pamięci o wydarzeniach, które nie mają prawa się powtórzyć. „Nie tylko przez wzgląd na ofiary Holokaustu, ale również w trosce o obecne i przyszłe pokolenia, dla których wiedza o przeszłości musi stanowić memento” - zaznaczył szef resortu kultury.
W niedzielę rozpoczęły się główne obchody 68. rocznicy wyzwolenia b. hitlerowskiego obozu Auschwitz. Uczestniczą w nich b. więźniowie, politycy z szefem Dumy Państwowej Rosji, ministrami kultury Rosji i Polski, a także duchowni. Uroczystość rozpoczęła się w byłym obozie Auschwitz I. Według Bartosza Bartyzela z biura prasowego Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau w obchodach rocznicowych potwierdziło obecność ok. 80 byłych więźniów niemieckich obozów.