Działacze PSL nie chcą, by ze ściany budynku, w którym mieści się biuro władz wojewódzkich tej partii w Białymstoku, była zdjęta tablica upamiętniająca 90-lecie ruchu ludowego. Tablica została odsłonięta w 1985 roku z inicjatywy ówczesnego ZSL.
W Białymstoku uczczono w poniedziałek, w 75. rocznicę początku likwidacji miejscowego getta, pamięć ofiar. Według historyków w ciągu ośmiu dni hitlerowcy wywieźli wtedy do obozów zagłady ok. 10-12 tys. osób, a 2 tys. Żydów zamordowali na miejscu.
75 lat temu, 5 lutego 1943 r., rozpoczęła się akcja likwidacyjna w getcie białostockim. W ciągu ośmiu dni Niemcy wywieźli do obozu zagłady w Treblince 10 tys. ludzi. 2000 osób zamordowali na miejscu. Białostoccy Żydzi podjęli próbę samoobrony i wyprowadzili z getta kilkudziesięciu bojowników.
W Białymstoku naprawiono wielokulturowy mural, na którym ktoś namalował swastykę. Piątkowa akcja jego odnowienia miała pokazać solidarność różnych osób oraz ich sprzeciw wobec nienawiści, nazizmu, dyskryminacji i antysemityzmu. Akcję poparły m.in. władze miasta.
Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski uważa, że doszło do manipulowania faktami i przedstawienia nieprawdziwego obrazu miasta w reportażu, wyemitowanym w czwartek w programie TVN24 "Czarno na białym". Reportaż mówił o faszyzmie i antysemityzmie w Białymstoku.
Rada Miasta Białystok przyjęła w poniedziałek stanowisko potępiające akty rasizmu i ksenofobii w przestrzeni miejskiej. Wzywa w nim do podjęcia "wszelkich działań" prowadzących do wykrycia sprawców takich czynów.
Policja wyjaśnia sprawę i szuka sprawców namalowania swastyki na jednym z białostockich murali promującym wielokulturowość miasta. Mural znajduje się w centrum miasta, powstał w ramach projektu antydyskryminacyjnego.
Mural o esperanto i wolności, koncerty, sadzenie drzew i krzewów na "Skwerach Stulecia" - tak białostoczanie będą świętować w 2018 r. setną rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę.