Kaplica pobitewna na Polach Grunwaldzkich została wzniesiona na miejscu krzyżackiego obozu: to prawie pewne, świadczy o tym nagromadzenie wokół niej znalezisk militariów, pozostałości po zdobywaniu obozu - ocenili naukowcy po tegorocznych badaniach pola bitwy.
Bijak kiścienia - rodzaju broni obuchowej, zagubionej - jak przypuszczają archeolodzy - przez wojownika ze wschodu w drodze na Grunwald, trafił do Muzeum Bitwy pod Grunwaldem w Stębarku. Po konserwacji zabytek zostanie wyeksponowany dla zwiedzających.
Od niedzieli pod Grunwaldem naukowcy i archeolodzy rozpoczną poszukiwania krzyżackiego obozu z 1410 roku. W br. uczestnicy badań przez tydzień będą szukać także miejsc, w których w 1410 roku pod Stębarkiem toczyły się najcięższe walki.
W sobotę na Polach Grunwaldzkich - tak jak 605 lat temu - wojska polsko-litewskie, wspierane przez oddziały tatarskie, ruskie i czeskie pokonały armię Zakonu Krzyżackiego. Inscenizację obejrzało ok. 60 tys. widzów, zgromadzonych na zboczu wzgórza pomnikowego.
Rolę Witolda Wielkiego, Księcia Litewskiego w sobotniej inscenizacji Bitwy Pod Grunwaldem na polach grunwaldzkich odtworzy 44-letni major wojska litewskiego Donatas Mazurkeviczius – poinformował w piątek resort obrony Litwy.
Nadszedł czas, by uświadomić sobie, że armia Wielkiego Księcia Witolda skutecznie przyczyniła się do wspólnego zwycięstwa pod Grunwaldem - mówi PAP prof. Sven Ekdahl, sekretarz generalny w Instytucie Polsko-Skandynawskim w Kopenhadze.
Odwrót Litwinów z pola bitwy pod Grunwaldem był zamierzonym fortelem, mającym doprowadzić do zamieszania w armii wroga - twierdzi szwedzki historyk Sven Ekdahl w artykule, zamieszczonym w lipcowym numerze „Mówią Wieki”. O przebiegu bitwy mówi PAP redaktor naczelny pisma, prof. Michał Kopczyński.
Choć do inscenizacji tegorocznej bitwy pod Grunwaldem zostało jeszcze 11 dni, to już powstał pierwszy obóz historyczny. Założyli go członkowie Chorągwi Podolskiej. Docelowo w obozach tak, jak za czasów średniowiecza, będzie mieszkać 4,5 tys. ludzi.