50 lat od wydarzeń marca 1968 r. to szczególna rocznica. Musimy wszystkim tę historię przypomnieć i pokazać ją tym, którzy o niej nie wiedzą - powiedziała w piątek prezydent m.st. Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.
50 lat temu, 30 stycznia 1968 r. w Teatrze Narodowym w Warszawie odbył się ostatni spektakl "Dziadów" w reż. Kazimierza Dejmka. Stało się to początkiem kryzysu politycznego, fali studenckich protestów, walki frakcji wewnątrz PZPR oraz fali antysemickiej propagandy.
Byłem na ostatnim przedstawieniu „Dziadów” w Teatrze Narodowym i brałem udział w demonstracji na widowni. Zacząłem wtedy skandować hasło „Niepodległość bez cenzury!”. Tego hasła nie dało się pominąć w oficjalnej propagandzie. Władzy trudno było twierdzić, że jesteśmy nihilistami narodowymi - mówi prof. Karol Modzelewski.
Bywają takie przedstawienia, które mogą rozpocząć nową epokę w dziejach narodu. Tak też było z „Dziadami” Kazimierza Dejmka - mówi PAP prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska z Akademii Teatralnej w Warszawie.
Coraz częściej „Dziady” Dejmka władze komunistyczne zaczęły posądzać o antyrosyjskość, czyli o oszczerstwa przeciwko Związkowi Radzieckiemu, a nie tylko o antycarskość – powiedziała PAP prof. Anna Kuligowska-Korzeniewska z Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Warszawie.
Grand Prix 23. Festiwalu „Zderzenie teatrów” w Kłodzku przyznano w środę „Dziadom – Nocy drugiej”, wg Adama Mickiewicza, Teatru Wierszalin z Supraśla. Nagrody krytyków teatralnych otrzymali aktor Rafał Gąsowski i twórcy lubelskiego spektaklu „Ja, Maria”.
„Dziady. Impresja” to spektakl będący autorską kompozycją fragmentów II, IV i III części „Dziadów” Adama Mickiewicza. Przedstawienie w wykonaniu młodzieży ze Stalowej Woli (Podkarpackie) będzie można obejrzeć w piątek w tamtejszym Miejskim Domu Kultury.