Z udziałem medalistów igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Europy odbyła się w środę w Pałacu Prezydenckim uroczystość z okazji 60-lecia mistrzostw Europy w boksie - "Krok do wolności". Znakomitych pięściarzy przyjął prezydent RP Bronisław Komorowski. "Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę gościć grono osób tak zasłużonych w boksie. Dziękuję w sposób serdeczny wszystkim pięściarzom, którzy wtedy walczyli, zdobywając łącznie dziewięć medali. To niebywały sukces" - stwierdził prezydent Komorowski podczas środowej uroczystości w Warszawie.
Jeden z czterech złotych medali olimpijskich z Berlina (1936) legendy sprintu Jessego Owensa trafi na licytację. Organizatorzy mają nadzieję, że znajdzie się kupiec, który wyłoży siedmiocyfrową kwotę. Amerykański czarnoskóry sprinter zrobił w stolicy Niemiec furorę. Czterokrotnie stawał na najwyższym stopniu podium, ku niezadowoleniu Adolfa Hitlera. Wygrał biegi na 100 i 200 m, sztafetę 4x100 oraz skok w dal.
Tysiące osób uczestniczyło w piątek w uroczystościach pogrzebowych byłego piłkarza Ruchu Chorzów Gerarda Cieślika. "Jego życie to gotowy scenariusz na film. Był wielkim człowiekiem" – powiedział podczas mszy św. metropolita katowicki arcybiskup Wiktor Skworc. Przypomniał przywiązanie Cieślika do barw jednego klubu, skromność i wielkie sukcesy sportowe, w tym wygrany mecz ze Związkiem Radzieckim 2:1 na Stadionie Śląskim w obecności stu tysięcy kibiców.
"Nie mówcie mi jak mam żyć" - to autobiografia mistrza olimpijskiego z Moskwy w skoku o tyczce Władysława Kozakiewicza, opowieść o tym, jak spełnione marzenia małego urwisa spod Wilna stają się częścią historii sportu, a nawet daleko poza nią wykraczają.
Już w najbliższy piątek basen nr 1 we Wrocławskim Centrum SPA zamieni się w scenę teatralną. Okazją do zorganizowania spektaklu w tej wyjątkowej scenerii jest 60. rocznica pobicia rekordu świata w pływaniu na 100 m stylem klasycznym przez Marka Petrusewicza.
W weekend mija dokładnie 50 lat od największego sukcesu polskich koszykarzy. W sobotę 12 października 1963 w Hali Ludowej we Wrocławiu biało-czerwoni pokonali w półfinale Jugosławię. Nazajutrz ulegli w finale ZSRR i zdobyli srebrny medal mistrzostw Europy.
Zapasy pozostaną w programie igrzysk - zadecydował w niedzielę obradujący w Buenos Aires na swojej 125. sesji Międzynarodowy Komitet Olimpijski. Medale w tej dyscyplinie będą rozdawane na pewno do 2024 roku. Zapasy otrzymały w pierwszej rundzie ponad połowę głosów (49) i tym samym pokonały squash (22) oraz kandydujące wspólnie baseball i softball (24). "Milionom zawodników, działaczy i kibiców z całego świata, którzy pomogli ocalić olimpijskie zapasy - ogromne dzięki" - powiedział prezes międzynarodowej federacji (FILA) Serb Nenad Lalovic.