Międzynarodowa ekspedycja Stowarzyszenia Wyprawy Wrakowe odnalazła dzwon okrętowy polskiego niszczyciela eskortowego ORP "Kujawiak", który 74 lata temu zatonął u wybrzeży Malty. Po uzyskaniu odpowiednich zezwoleń dzwon niszczyciela ma zostać wydobyty i trafi do Muzeum Morskiego w La Valletta.
Znane są losy polskich dywizjonów walczących w Bitwie o Anglię, opowieści Arkadego Fiedlera unieśmiertelniły rolę Polaków w starciach z Luftwaffe. Opisane zostały również powojenne „przygody” Jana Zumbacha – polskiego pilota, który w latach 60. jako lotniczy „pies wojny” tworzył lotnictwo Katangi. Witold Łanowski – nazywany przez kolegów „Lanny” jest postacią mniej znaną szerokim kręgom, choć kultową w środowisku pasjonatów wojskowego lotnictwa. Jego własne wspomnienia dowodzą tego, że słusznie.
Wystawę cyklu fotografii wykonanych na łódzkich Bałutach - dzielnicy gdzie w czasie II wojny światowej Niemcy utworzyli getto - można będzie oglądać w Galerii Bałuckiej w Łodzi. Autorem zdjęć jest Maciej Rawluk.
Uroczystości w 74. rocznicę zatopienia niszczyciela eskortowego ORP "Kujawiak" odbyły się w czwartek wieczorem The Barrackka Gardens w La Valletta – jedynym z najbardziej reprezentacyjnych miejsc stolicy Malty. Pod tablicą upamiętniającą 13 poległych polskich marynarzy złożono wiązanki kwiatów i zapalono znicze.
Funkcjonowanie obozu i więzienia w Jaworznie stanowi jedną z najbardziej ponurych kart historii okresu stalinowskiego. Stosowane tam metody „resocjalizacji” młodych więźniów sprawiły, że po upływie niemal siedemdziesięciu lat wielu z nich mówi, że nigdy nie udało im się w pełni wyzwolić z traumy Jaworzna.
Małżeństwo Halina i Jerzy Wesołowscy oraz Sabina Irena Czerkies zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Ceremonia wręczenia odznaczeń odbyła się w środę w warszawskim Muzeum POLIN.
Od paru dni jakieś fatum wisi nad członkami międzynarodowej ekspedycji, biorącymi udział w trzeciej wyprawie do wraku niszczyciela eskortowego ORP "Kujawiak", który spoczywa na dnie Morza Śródziemnego u wybrzeży La Valletty na Malcie. Członkowie ekipy przyznają, że zaczyna robić się nerwowo w jej szeregach i zastanawiają się, czy dobra passa opuściła nurków?