Czy Jan III Sobieski naprawdę mógł przyłączyć Prusy Książęce do Rzeczpospolitej i odzyskać prawobrzeżną Ukrainę? Gdyby te ambitne plany się powiodły, historia Polski potoczyłaby się zupełnie inaczej - uważają autorzy podcastu Muzeum Historii Polski.
Na rzymskim Kapitolu otwarta została we wtorek (10 czerwca) wystawa poświęcona wizycie Marysieńki Sobieskiej i polskiego dworu królewskiego w Wiecznym Mieście na przełomie XVII i XVIII w. Ekspozycja wywołała ogromne zainteresowanie rzymskich historyków i działaczy kultury.
Narodowy Instytut Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą Polonika objął patronatem prestiżową wystawę Una Regina polacca in Campidoglio. Maria Casimira e la famiglia reale Sobieski a Roma, która od 11 czerwca do 21 września 2025 roku będzie prezentowana w Muzeach Kapitolińskich w Rzymie, w przestrzeniach Palazzo Caffarelli.
Władze stolicy Austrii podjęły ostateczną decyzję i nie zgodzili się, by na wzgórzu Kahlenberg stanął pomnik Jana III Sobieskiego. Ich zdaniem monument upamiętniający obronę Wiednia przed wojskami Imperium Osmańskiego we wrześniu 1683 r. budziłby „nastroje islamofobiczne i antytureckie”.
Na południowym krańcu Rzeczypospolitej leżało Księstwo Mołdawii, nieduże, ale zaskakująco często pojawiające się w historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów, w bardzo różnych rolach i różnych kontekstach. Rzeczpospolita zaś, co tu wiele mówić, traktowała je jak własne ziemie.
330 lat temu, 11 czerwca 1694 r. podczas bezprecedensowej w historii wojskowości Rzeczpospolitej bitwy pod Hodowem na Podolu, garstka polskich obrońców - siedem chorągwi husarii i pancernych w sile około 400 ludzi - skutecznie odparła najazd sił tatarskich w liczbie około 40 tysięcy ludzi.
350 lat temu, 21 maja 1674 r., nad polem elekcyjnym na Woli pod Warszawą rozległy się słowa: „Vivat Ioannes Rex!”, zwiastujące rozpoczęcie trwającego ponad dwie dekady panowania Jana III Sobieskiego. Za jego czasów Rzeczpospolita po raz ostatni zamanifestowała swoją mocarstwową pozycję w Europie.