Akcję publikowania prywatnych zdjęć ze zmarłym w niedzielę wybitnym kompozytorem Krzysztofem Pendereckim zapoczątkował właśnie jego siostrzeniec, reżyser i redaktor naczelny portalu Orfeo Krzysztof Korwin-Piotrowski.
Cała polska kultura, kultura światowa, poniosła wielką stratę – powiedział abp Marek Jędraszewski po śmierci Krzysztofa Pendereckiego. Jak podano w poniedziałek prochy kompozytora zostaną złożone w krypcie Panteonu Narodowego, ale zanim to nastąpi urna tymczasowo znajdzie się w krypcie bazyliki św. Floriana.
Decyzją rodziny Krzysztofa Pendereckiego msza żałobna w intencji zmarłego kompozytora odbędzie się w najbliższych dniach. Nabożeństwo, z uwagi na pandemię COVID-19, będzie miało charakter zamknięty - poinformował w poniedziałek PAP dyrektor Stowarzyszenia im. Beethovena Andrzej Giza.
Krzysztof Penderecki osiągnął popularność równą największym mistrzom, jak Beethoven, Czajkowski, Verdi albo Ryszard Strauss - w związku ze śmiercią polskiego kompozytora, niemieckie media szeroko opisały jego dorobek.
Prasa w Rosji publikuje w poniedziałek artykuły poświęcone Krzysztofowi Pendereckiemu; dziennik "Kommiersant" nazywa go "jednym z najsłynniejszych kompozytorów współczesnych". Komentatorzy przypominają o jego związkach z Rosją.
„Najbardziej obawiam się chwili, kiedy poczuję, że wszystkie drzewa już posadziłem, wszystkie utwory napisałem, ale na razie mi to nie grozi. Planów mam ciągle nadmiar” – mówił w swoje 80. urodziny Krzysztof Penderecki. Jeden z największych współczesnych kompozytorów umarł 29 marca w wieku 86 lat. Napisał ponad 100 utworów, drzew posadził ponad 4000. Ale – jak sam mówił – planów miał jeszcze na 20 lat.
Dyrektor Muzyczny Catskill Symphony Orchestra w stanie Nowy Jork i prezes Polskiego Towarzystwa Muzyki Współczesnej Maciej Żółtowski ocenia, że muzyka Krzysztofa Pendereckiego będzie nam towarzyszyć zawsze. Piękno nie umiera – stwierdza.
Chińskie media żegnają w niedzielę Krzysztofa Pendereckiego, nazywając go znakomitym kompozytorem i „starym przyjacielem chińskich słuchaczy”. Podkreślają, że polski artysta był w ChRL 18 razy i wielokrotnie współpracował z tamtejszymi orkiestrami.