Na dziedzińcu Muzeum Sztuki Stosowanej w Wilnie odsłonięto w środę tablicę upamiętniającą powstanie styczniowe. Muzeum znajduje się w budynku dawnego arsenału, gdzie w drugiej połowie XIX w. mieściły się koszary wojska carskiego.
Na cmentarzu w podwileńskich Wojdatach spoczęła w czwartek 86-letnia Stefania Maria Romer, jedna z ostatnich przedstawicielek wielkich rodów polsko-litewskich, Romerów i Komorowskich, ciotka prezydenta Bronisława Komorowskiego.
W Wilnie zostało w sobotę powołane Forum Dialogu i Współpracy Jerzego Giedroycia, którego zadaniem będzie zacieśnienie współpracy między różnymi środowiskami Litwy i Polski, a tym samym przyczynienie się do normalizacji stosunków polsko-litewskich.
23 czerwca 1262 r. w czasie najazdu na Mazowsze Litwini zniszczyli gród w Jazdowie. Przebywający w nim książę Siemowit I został zabity, a jego syn Konrad wzięty do niewoli. Informacje o litewskim najeździe są pierwszymi informacjami o działaniach wojennych na obszarze dzisiejszej Warszawy. Ewa Suchodolska pisała, że wyprawa litewska z 1262 r., „zniszczyła Mazowsze, pozbawiła je władcy i zahamowała rozwój tej dzielnicy na długie lata” („Dzieje Mazowsza do 1526 roku”).
50-letni Litwin musi zapłacić 500 litów (145 euro) kary za umieszczenie na tablicy rejestracyjnej swego samochodu sierpa i młota. Symbole komunistyczne są na Litwie od 2008 roku zakazane. Na karę grzywny skazał 50-letniego mężczyznę sąd w Wilnie - poinformowała w piątek agencja dpa, przypominając, że symbole komunistyczne są traktowane przez litewski wymiar sprawiedliwości tak samo jak symbole faszystowskie.
Płyta przykrywająca grób, w którym – na wileńskim cmentarzu na Rossie - pochowane jest serce marszałka Józefa Piłsudskiego i jego matka, została pomazana farbą. Policja prowadzi dochodzenie. Akt wandalizmu potępił premier Litwy Andrius Kubilius. Policja poinformowała w poniedziałek, że po obu stronach czarnej granitowej płyty, która przykrywa grób, namalowano Słupy Giedymina - historyczne godło Litwy. Do aktu wandalizmu doszło w nocy z soboty na niedzielę; policja wszczęła dochodzenie.
Sąd w Wilnie uznał we wtorek przywódcę Socjalistycznego Frontu Ludowego Algirdasa Paleckisa za winnego negowania sowieckiej agresji i ukarał go grzywną wysokości 10,4 tys. litów (nieco ponad 3 tys. euro), uchylając wcześniejszy wyrok uniewinniający. Paleckis zapowiedział, że prawdopodobnie odwoła się do litewskiego Sądu Najwyższego. Ma na to trzy miesiące.