Po dwóch latach od rozpoczęcia inwazji Rosji na Ukrainę straty ludzkie można szacować na setki tysięcy, o czym świadczą dane ogłaszane przez obie strony, jednak dokładna skala tych strat jest nieznana - ocenia w środę AFP.
Nie ma jednego obrazu wojny. Każda opowieść o wojnie rozpada się zawsze na wiele różnych opowieści. To napięcie widać dziś w Ukrainie, gdzie wielość opowieści i doświadczeń – często bardzo różnych - zderza się z oficjalnym obrazem - mówi PAP Tomasz Szerszeń, autor książki „Być gościem w katastrofie”.
We wtorek mija 20. rocznica śmierci Stanisława Ryniaka, pierwszego zarejestrowanego w niemieckim obozie Auschwitz polskiego więźnia. Deportowany został 14 czerwca 1940 r. w transporcie 728 Polaków z więzienia w Tarnowie. W Auschwitz otrzymał numer 31.
Milosz Biković, znany serbski aktor, został zwolniony przez telewizję HBO z trzeciego sezonu popularnego na całym świecie serialu „Biały Lotos” po tym, gdy Ministerstwo Spraw Zagranicznych Ukrainy skrytykowało go za „wspieranie Rosji i ludobójstwa” – podają w sobotę serbskie media.
Między 5 a 7 sierpnia 1944 r. na ulicach, w podwórzach, domach, fabrykach i szpitalach Woli doszło do bezprzykładnej w dziejach II wojny światowej, zorganizowanej masakry ludności cywilnej. Akcja wyniszczania miasta była odpowiedzią na wybuch Powstania Warszawskiego, ale jej przyczyny tkwią w ideologii niemieckiego nazizmu.
W Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku we wtorek otwarto wystawę nt. ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Ważna jest pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej, Rzeczpospolita Polska ma wobec tych osób swój obowiązek – mówił wicedyrektor Muzeum II Wojny Światowej Marek Szymaniak.
Zbrodnia Wołyńska to było ludobójstwo, zagłada, ale sposób mordowania Polaków – siekierami, piłami, palenie żywcem – był czymś tak niewyobrażalnie okrutnym, że niech ona też ma miano specjalne – genocidium atrox, ludobójstwo straszliwe, okrutne – powiedział we wtorek premier Mateusz Morawiecki.
Masowe zbrodnie, do których doszło w 1943 r., były dla Polaków ogromnym zaskoczeniem. Nie mogli oni bowiem uwierzyć, że ich sąsiedzi, których dobrze znali i z którymi żyli w zgodzie, mogli dokonać tak makabrycznych mordów – mówi PAP dr Joanna Karbarz-Wilińska z IPN, współredaktor zbioru relacji „Ocaleni z ludobójstwa. Wspomnienia Polaków z Wołynia”.
Nie da się dojść do jedności bez odniesienia do prawdy i bez nazwania ludobójstwa polskiej ludności na Wołyniu po imieniu, bez uciekania się do półprawd i eufemizmów – powiedział w piątek przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki podczas polsko-ukraińskiego nabożeństwa w 80. rocznicę rzezi wołyńskiej.