Obchody zbrodni w Jedwabnem rzadko gościły czołowych polskich polityków. Poza Aleksandrem Kwaśniewskim w 2001 r. w uroczystościach nigdy nie wziął udziału żaden prezydent ani premier. W tym roku obecność zapowiedzieli marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty i marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska.
W dalszym ciągu jestem dumny z tego, jak państwo polskie zmierzyło się ze sprawą Jedwabnego. Działania instytucji państwowych, a także polskich historyków cechowały otwartość i uczciwość – mówi PAP prof. Paweł Machcewicz, historyk, w 85. rocznicę zbrodni w Jedwabnem.
10 lipca 1941 r., w podlaskim miasteczku Jedwabne doszło do mordu na co najmniej 340 Żydach, którego – według ustaleń śledztwa IPN – z inspiracji Niemców dokonała grupa miejscowych Polaków. Większość ofiar pogromu została po zamknięciu w stodole spalona żywcem.
W Jedwabnem (woj. podlaskie) upamiętniono w niedzielę 80. rocznicę mordu Żydów w tej miejscowości, którego – według ustaleń IPN – dokonali Polacy z inspiracji Niemców. Przy pomniku upamiętniającym ofiary tamtych wydarzeń odmówiono modlitwy za zmarłych, odczytano treny, imiona i nazwiska jedwabieńskich Żydów. Złożono wieńce i kwiaty.
Instytut Pamięci Narodowej jest gotowy przeprowadzić ekshumację w Jedwabnem, ale decyzja w tej sprawie nie należy do nas – powiedział w czwartek prezes IPN Jarosław Szarek. Dodał, że „jest to decyzja Ministerstwa Sprawiedliwości”.
Decyzja dotycząca śledztwa w sprawie zbrodni w Jedwabnem nie należy do prezesa IPN, lecz do Prokuratora Generalnego - przypomniał we wtorek wiceprezes IPN Mateusz Szpytma. Tłumaczył, że pion śledczy IPN merytorycznie podlega Prokuratorowi Generalnemu.
Ekshumacja w Jedwabnem, gdzie 10 lipca 1941 r. doszło do masowej zbrodni na ludności żydowskiej, powinna zostać wznowiona - ocenił w poniedziałek wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk. Podkreślił, że przerwanie prac spowodowało, że zbrodnia na Żydach nie została wyjaśniona.
Nie ma nowych okoliczności, które uzasadniałyby podjęcie na nowo i kontynuowanie śledztwa ws. mordu Żydów w Jedwabnem w lipcu 1941 roku - poinformował we wtorkowym komunikacie IPN. To decyzja po przesłuchaniu nowego, wskazanego Instytutowi, świadka.