Niemiecki obóz dla dzieci i młodzieży polskiej przy ul. Przemysłowej w Łodzi to temat ukrywany w PRL i od 30 lat niewygodny dla kolejnych elit politycznych – mówi PAP Błażej Torański, pisarz, publicysta, wraz z Jolantą Sowińską-Gogacz autor książki „Mały Oświęcim. Dziecięcy obóz w Łodzi”.
Pod pretekstem potrzeby „izolacji małoletnich Polaków i wychowywania ich poprzez pracę, aby nie demoralizowali niemieckich dzieci”, w 1942 r. Niemcy stworzyli w Łodzi przy ul. Przemysłowej obóz. Nie chodziło jednak o demoralizację, lecz to, że byli Polakami. Przez Kinder-KL Litzmannstadt przeszło od 2 do ponad 3 tys. polskich dzieci. Ze względu na dużą śmiertelność miejsce to nazywano „Małym Oświęcimiem”.
Sześć kolejnych murali przedstawiających postaci dzieci z łódzkiego getta powstało na ścianach budynków w dzielnicy Bałuty w ramach projektu "Dzieci Bałut – murale pamięci 2". Na tym terenie w czasie II wojny światowej funkcjonowało - utworzone przez Niemców - Litzmannstadt Getto.
Wystawy, wykłady i zajęcia edukacyjne dla dzieci znajdą się w ramach cyklu wydarzeń przypominających 70. rocznicę utworzenia przez Niemców obozu dla dzieci i młodzieży polskiej przy ul. Przemysłowej w Łodzi. Rocznica utworzenia obozu mija 1 grudnia.