Na Westerplatte wydobyliśmy z ziemi ponad 50 tys. artefaktów, z których kilkanaście tysięcy nadaje się na wystawę stałą. Największym zaskoczeniem było odkrycie szczątków ośmiu żołnierzy polskich na Westerplatte – powiedział we wtorek Jarosław Sellin.
Archeolodzy prowadzący badania na terenie gdańskiego Westerplatte znaleźli kolejne ludzkie szczątki. W sumie w trakcie prac natrafiono na osiem kompletnych bądź zachowanych częściowo szkieletów. Przy wielu z nich odkryto przedmioty wskazujące na polskich żołnierzy.
Chcielibyśmy zrekonstruować wygląd twarzy żołnierzy, których szczątki odkryto na Westerplatte – mówi PAP genetyk Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Badacze zwrócili się też z prośbą do rodzin obrońców Westerplatte o przekazanie próbek DNA, koniecznych do identyfikacji poległych.
Pracujący na terenie gdańskiego Westerplatte archeolodzy znaleźli kolejne, już czwarte, ludzkie szczątki. Nie jest wykluczone, że mogą one należeć do któregoś z polskich żołnierzy, którzy we wrześniu 1939 r. bronili składnicy wojskowej ulokowanej na półwyspie.
Archeolodzy znaleźli na gdańskim Westerplatte kolejne – trzecie już – szczątki należące ich zdaniem z dużym prawdopodobieństwem do polskiego żołnierza. Znaleziono też około 260 kości. Wszystkie szczątki zostaną zbadane z nadzieją na ustalenie tożsamości zmarłych.
Drugi raz w tym tygodniu podczas prac archeologicznych na Westerplatte w Gdańsku odnaleziono ludzkie szczątki. Natrafiono na niemal kompletny szkielet – poinformował w piątek PAP rzecznik Muzeum II Wojny Światowej Aleksander Masłowski.
Znany pisarz i historyk opublikował z okazji 80. rocznicy wybuchu II światowej powieść o żołnierzach z Westerplatte i o tym, jak przebiegała dramatyczna obrona półwyspu. To wartka fabuła, ale oparta na najnowszych badaniach, które ujawniły nieznane wcześniej dzieje obrony Składnicy Tranzytowej w Gdańsku. W pełnej emocji książce występują faktycznie walczący tam w 1939 roku żołnierze i – choć znamy zakończenie tej historii – dzięki publikacji przeżywamy ją na nowo.
Nagroda Orła Jana Karskiego została w piątek w Gdańsku pośmiertnie przyznana komandorowi Franciszkowi Dąbrowskiemu, który w 1939 r. faktycznie dowodził obroną Westerplatte. Dyplom i statuetkę orła składające się na nagrodę odebrała wnuczka komandora Olga Grzenkowska.
Trzy godziny przed atakiem Niemców na Westerplatte, w miejscowości Jeziorki w Wielkopolsce, poległ w trakcie obrony urzędu celnego kapral Piotr Konieczka. Według historyków mógł być pierwszym polskim żołnierzem, który zginął w II wojnie światowej.