To, co działo się w Poznaniu w tamtym czasie, nosiło znamiona powstania; to nie były przypadkowe wystąpienia, ludzie mieli dość komunizmu. Władza okazała się słaba - mówi reżyser filmu "Poznańskie powstanie 1956" Krzysztof Magowski.
Złożeniem kwiatów pod tablicą pamiątkową przy bramie Fabryki Pojazdów Szynowych w Poznaniu (FPS) zainicjowano w środę rano centralne obchody 61. rocznicy Poznańskiego Czerwca. 28 czerwca 1956 r. o 6 rano rozpoczął się protest robotników ówczesnych Zakładów im. Stalina (ZISPO).
Skwer noszący imię Jana Suwarta, bohatera Czerwca ’56, otwarto we wtorek w Poznaniu. Jego postawa, niezłomność budzi dziś nasz szacunek; oddajemy mu cześć – powiedział w trakcie uroczystości prezydent miasta Jacek Jaśkowiak.
Wystawę "1956: Polska – Węgry. Historia i pamięć” przypominającą antykomunistyczne wystąpienia w obu krajach oraz, jak mówił prezes IPN Jarosław Szarek, więzy solidarności, jakie wówczas połączyły ich obywateli, można od piątku oglądać na Zamku Królewskim w Warszawie.
Ci, którzy próbowali w skandaliczny sposób zakłócić uroczystości 60. rocznicy Poznańskiego Czerwca, nie dorośli do tego, by stawać w tym miejscu i tam wtedy być - powiedziała w piątek premier Beata Szydło.
W 60. rocznicę Poznańskiego Czerwca doszło do profanacji święta i upokorzenia jego bohaterów – napisał w oświadczeniu wojewoda wielkopolski. Jego zdaniem, winę za zakłócenie wtorkowych obchodów rocznicy w Poznaniu ponosi organizator imprezy: prezydent miasta.
Polska składa hołd bohaterom powstania z czerwca 1956 r., którzy obudzili wielkie pragnienie wolności i suwerenności w Polakach i nie tylko - mówił prezydent Andrzej Duda podczas głównych uroczystości w 60. rocznicę Poznańskiego Czerwca. Polakom dziękował prezydent Węgier Janos Ader.
Minister Andrzej Dera odznaczył we wtorek w Poznaniu Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyżami Kawalerskimi uczestników Czerwca ‘56. Uroczystość odbyła się przed wejściem do Zakładów Cegielskiego, skąd 60 lat temu wyruszyli w proteście robotnicy.
Mimo upływu 60 lat wciąż nie wiadomo, jak zginął Romek Strzałkowski - najmłodsza, śmiertelna ofiara Czerwca '56. Zastrzelony 28 czerwca 1956 roku trzynastolatek stał się symbolem robotniczego buntu i jego krwawego stłumienia.