Kolejne szczątki polskich ofiar, być może wojskowych, zamordowanych podczas wojny przez NKWD zostaną - wedle przypuszczeń polskich badaczy - odnalezione podczas prac ekshumacyjnych, które rozpoczynają się w piątek we Włodzimierzu Wołyńskim na Ukrainie.
Rosyjski aktor Aleksiej Panin prawdopodobnie będzie musiał opuścić Ukrainę po obraźliwych wypowiedziach pod adresem tego państwa oraz krymskich Tatarów, którzy swymi protestami doprowadzili do odebrania mu roli w spektaklu w teatrze w Eupatorii. Znany z ról w rosyjskich serialach telewizyjnych Panin kilka dni temu pobił na Krymie kierowcę samochodu, który zderzył się z jego autem, po czym ogłosił, że „dał w mordę” krymskiemu Tatarowi i oskarżył naród tatarski o współpracę z nazistami podczas II wojny światowej.
Na Ukrainie odbyła się rekonstrukcja bitwy pod Brodami z 1944 r., w której Ukraińcy z 14. Dywizji Grenadierów SS "Galizien" (Galicja) zostali pokonani przez wojska radzieckie. Podczas uroczystości upamiętniających to wydarzenie pochowano niedawno odnalezione szczątki jej ofiar.
Ukraińska partia Swoboda zażądała od MSZ w Kijowie potępienia rekonstrukcji zbrodni wołyńskiej w podkarpackim Radymnie, a w odpowiedzi na uchwały Sejmu i Senatu ws. tej zbrodni przygotowała projekt własnej uchwały mówiącej o zbrodniach Polski wobec Ukraińców.
Władze Ukrainy nie zareagowały dotychczas na podjętą przez polski Sejm uchwałę ws. zbrodni wołyńskiej, a deputowani prozachodniej opozycji w parlamencie w Kijowie różnią się w pierwszych ocenach tego aktu. Deputowany partii Batkiwszczyna Mykoła Tomenko oświadczył, że posłowie Sejmu okazali się większymi patriotami Ukrainy, niż przedstawiciele większości w Radzie Najwyższej w Kijowie, zaś Jurij Syrotiuk z partii Swoboda uznał, że w odpowiedzi Ukraina powinna upamiętnić swych rodaków "zamęczonych" w latach II wojny światowej w Polsce.
Dla Ukrainy byłoby korzystne bezwarunkowe uznanie zbrodniczego charakteru rzezi wołyńskiej - powiedział PAP ukraiński historyk Andrij Portnov. Podkreślił też, że Polacy powinni wiedzieć, że pamięć o UPA na Ukrainie ma wyłącznie antysowiecki charakter.
Większość Polaków jest gotowych wybaczyć, o ile prawda historyczna ws. zbrodni wołyńskiej zostanie uznana przez Ukraińców; gdy przyznają, że doszło do mordów na polskich rodzinach - podkreślił w wywiadzie dla PAP doradca prezydenta Bronisława Komorowskiego, Henryk Wujec.
Warunkiem polsko-ukraińskiego pojednania jest potępienie przez Ukrainę wołyńskiego ludobójstwa - mówi w wywiadzie dla PAP współprzewodniczący Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa Paweł Zalewski. Podkreślił też, że odcięcie się Ukrainy od UPA pomoże jej w zbliżeniu z UE.
Pogodzenie pamięci o Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej z pamięcią o UPA to kluczowy problem dla ukraińskiej polityki historycznej - ocenia w swej nowej ekspertyzie Ośrodek Studiów Wschodnich. Podkreśla też, że na Ukrainie zbrodnia wołyńska nadal jest tematem tabu.