Dr Sergiej Kowalow otrzymał w środę tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Warszawskiego. Rosyjskiego naukowca i działacza politycznego wyróżniono m.in. za działalność w obszarze obrony praw człowieka. "Mam nadzieję, że Polacy lepiej niż my (Rosjanie - PAP) rozumieją, że demokracja bez wolności jest wydmuszką. Że umiera wraz ze śmiercią wolności i że Polacy nie pozwolą, żeby ich kraj utknął w ślepej uliczce" - mówił w czasie uroczystości dr Kowalow.
Marzec '68 łączył w sobie elementy antysemityzmu, buntu pokoleniowego, zazdrości i pokracznego rozrachunku ze stalinizmem - powiedział Prof. Włodzimierz Borodziej podczas debaty - "Rozmowa pokoleń", która odbyła się w czwartek na Uniwersytecie Warszawskim.
Wystawa "Obcy w domu. Wokół Marca’68” jest najważniejszą częścią znacznie większego programu, przygotowanego przez nasze muzeum na 50. rocznicę wydarzeń marcowych 1968 roku - powiedział w środę prof. Dariusz Stola, dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN.
Marzec 1968 r. to była walka o niepodległość bez cenzury, wtedy nie było pełnej niepodległości; dziś Polska jest niepodległa i o to walczyło pokolenie moich rodziców - powiedział w czwartek prezydent Andrzej Duda podczas obchodów 50. rocznicy Marca ’68 na Uniwersytecie Warszawskim.
Marzec '68 był to wielki zryw przeciwko reżimowi komunistycznemu i nędzy – mówi PAP prof. Marian Srebrny, dziś matematyk, a w 1968 roku student i uczestnik protestów. Obecny wówczas antysemityzm był dziełem SB i góry partyjnej – dodaje.
Marzec 1968 r. stał się pretekstem nie tylko do czystek antysemickich, ale również do uderzenia we wszystkich, którzy byli wierni tradycji niezależności akademickiej, dążenia do prawdy ponad podziałami ideologicznym – ocenił w rozmowie z PAP wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.
8 marca 1968 r. na dziedzińcu Uniwersytetu Warszawskiego odbył się wiec protestacyjny w związku ze zdjęciem przez władze komunistyczne wystawianych w Teatrze Narodowym „Dziadów” oraz relegowaniem z uczelni Adama Michnika i Henryka Szlajfera. Został on brutalnie zaatakowany przez oddziały milicji oraz „aktyw robotniczy”. Stało się to początkiem tzw. wydarzeń marcowych, czyli kryzysu politycznego związanego z falą studenckich protestów oraz walką polityczną wewnątrz PZPR, rozgrywaną w atmosferze antysemickiej i antyinteligenckiej propagandy.
Niezawinione przez społeczeństwo, lecz obiektywnie istniejące konsekwencje Marca '68 to emigracja i wspomnienie antysemickiej nagonki u tych, którzy wyemigrowali. Obudzono demona wrogości, a nadwrażliwość w relacjach polsko żydowskich trwa do dziś - powiedział PAP Adam Sandauer.