Uczestniczący w dramatycznych wydarzeniach Grudnia'70 r. w Gdyni Jerzy Fic powiedział w piątek PAP po ogłoszeniu wyroku, że „jest zaskoczony, że wicepremier Stanisław Kociołek nie został ukarany i został uniewinniony”.
"Nie na taki wyrok czekaliśmy; decyzja sądu o uniewinnieniu i wyrokach w zawieszeniu zwaliła nas z nóg"- powiedziała PAP w piątek, komentując wyrok w procesie oskarżonych o sprawstwa kierownicze masakry robotników na Wybrzeżu, matka elblążanina Zbyszka Godlewskiego. 18-letni Godlewski został zastrzelony 17 grudnia 1970 roku w Gdyni.
Trwa oczekiwanie na ogłoszenie przez warszawski sąd wyroku w sprawie trzech oskarżonych o "sprawstwo kierownicze" maskary robotników Wybrzeża, protestujących w 1970 r. przeciw podwyżce cen. Po 18 latach od skierowania aktu oskarżenia Sąd Okręgowy w Warszawie jako sąd I instancji ogłosi wyrok wobec trzech osób pozostałych na ławie oskarżonych - początkowo było ich 12. Są to ówczesny wicepremier PRL Stanisław Kociołek oraz b. wojskowi Mirosław W. (jako jedyny nie stawił się w piątek; choruje) i Bolesław F.
W trakcie poszukiwań w miejscowości Barut na granicy województw opolskiego i śląskiego IPN odnalazł m.in. ryngraf, biżuterię i zapalniki, które potwierdzają, że właśnie tam doszło do egzekucji partyzantów Narodowych Sił Zbrojnych z oddziału „Bartka”.
Andrzej Pilecki, syn rtm. Witolda Pileckiego, dołączy do uczestników rajdu, które stowarzyszenie Auschwitz Memento organizuje by uczcić 70. rocznicę ucieczki jego ojca z niemieckiego obozu Auschwitz – podał w czwartek koordynator akcji Bogdan Wasztyl. „Pan Andrzej zareagował z entuzjazmem na pomysł uczczenia rocznicy w taki sposób i zapowiedział, że dołączy do uczestników, by w symboliczny sposób oddać hołd swojemu ojcu oraz jego towarzyszom: Janowi Redzejowi i Edwardowi Ciesielskiemu” – powiedział Wasztyl.
Z powodu niewykrycia sprawców radomska delegatura pionu śledczego IPN w Lublinie umorzyła śledztwo w sprawie akcji UB w Taczowie k. Radomia w 1946 r. Ubecy ostrzelali tam partyzantów bawiących się na weselu; siedem osób zabili, dwie ranili.
B. komendant wojewódzki MO w Szczecinie Jarosław W. został skazany w poniedziałek na dwa lata więzienia w zawieszeniu na trzy lata za bezprawne internowania w stanie wojennym. Sąd Rejonowy w Szczecinie uznał, że internowania były zbrodnią przeciwko ludzkości.
Ojciec śmiertelnie pobitego w 1983 r. przez milicję Grzegorza Przemyka, jego przyjaciel i znany adwokat walczą przed sądem o wznowienie śledztwa IPN ws. utrudniania wyjaśnienia tej jednej z najgłośniejszych zbrodni aparatu władzy PRL. Czwartkowe posiedzenie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia w tej sprawie odroczono bezterminowo. Przyczyną było niepowiadomienie o posiedzeniu wszystkich pokrzywdzonych oraz podejrzanych.