Komunistyczna propaganda przedstawiała proces III Zarządu WiN jako „sąd nad umierającym światem” – mówi PAP historyk dr Wojciech Frazik z Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Krakowie. 75 lat temu, 3 grudnia 1947 r., rozpoczął się proces III Zarządu Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.
Dziś wiemy, że Łączka to jedno z najważniejszych miejsc w polskiej historii, ponieważ tam grzebano szczątki polskich bohaterów – powiedział wiceprezes IPN prof. Krzysztof Szwagrzyk podczas niedzielnej debaty w dziesiątą rocznicę zakończenia pierwszego etapu poszukiwań na Łączce.
Dziś „Łączka” jest już znana wszystkim Polakom. Przestała być anonimowym terminem. Jest najważniejszym miejscem, w którym spoczywają ofiary systemu komunistycznego – mówi PAP prof. Krzysztof Szwagrzyk, p.o. dyrektora Biura Badań i Identyfikacji IPN, podsumowując 10 lat prac poszukiwawczych w kwaterze „Ł” („Łączce”) na warszawskich Powązkach Wojskowych.
Ponad 1,4 mln zł zadośćuczynienia od Skarbu Państwa przyznał w piątek Sąd Okręgowy w Białymstoku córce byłego żołnierza AK, skazanego po wojnie na wiele lat łagru. Wnioskodawczyni domagała się łącznie blisko 13 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania. Wyrok nie jest prawomocny.
Prokuratorzy IPN wraz z biegłymi antropologami i genetykami z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie rozpoczęli prace ekshumacyjne szczątków ponad stu ofiar pożaru kościoła św. Józefa w Gdańsku z marca 1945 roku. Ogień podłożyli wówczas żołnierze Armii Czerwonej.
Podczas pierwszego etapu prac poszukiwawczych na terenie jednostki wojskowej w Rembertowie zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN odnalazł zbiorowe pochówki. Na obszarze ok. 45 arów ujawniono 8 grobów, w tym 2 zbiorowe i liczne luźne fragmenty ludzkich szczątków kostnych – podaje Instytut Pamięci Narodowej.
W czwartek w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyła się pierwsza rozprawa w sprawie syna rotmistrza Witolda Pileckiego, który wystąpił o ponad 26 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania od Skarbu Państwa za krzywdę doznaną przez jego ojca.
30 lat temu, 14 października 1992 r., prezydent Rosji Borys Jelcyn przekazał Polsce część dokumentów dotyczących zbrodni katyńskiej. Wśród nich była decyzja nakazująca wymordowanie polskich oficerów. W kolejnych latach Rosja stopniowo rezygnowała z prób wyjaśniania ludobójstwa z 1940 r.