Warszawa gloryfikuje powstańców, o cywilach wspomina mimochodem, a o kobietach z Zieleniaka, które doświadczały brutalnych gwałtów, nie mówi wcale - powiedziała PAP Anna Augustyniak, autorka książki „Zieleniak”. Dodała, że przypominanie o nich uważa się za plamienie wzniosłej historii miasta.
81 lat temu, 4 sierpnia 1944 r. na Zieleniaku, placu targowym na Ochocie, utworzono tzw. punkt zborny dla ludności cywilnej. Kobiety były tam masowo gwałcone i zabijane. To m.in. historia dziewczyny, która wolała umrzeć, niż oddać się zbrodniarzowi oraz Zosi, zaatakowanej przez dziewięciu żołnierzy RONA.