Warszawa, 19.11.2025 r. Dr Bartosz Machalica podczas konferencji prasowej w Sejmie. Fot. PAP/Albert Zawada
Albo Kolegium IPN przedstawi trzecią kandydaturę na prezesa IPN o podobnym profilu, albo większość członków zagra na zwłokę do wyborów parlamentarnych. Bliskość ich terminu raczej nie skłoni do szukania kompromisu – powiedział PAP dr Bartosz Machalica, członek Kolegium IPN.
Senat nie zgodził się w czwartek na powołanie dr. Mateusza Szpytmy na stanowisko prezesa Instytutu Pamięci Narodowej. Wcześniej kandydaturę przegłosował Sejm. W Senacie w głosowaniu Szpytmę poparło 38 senatorów, 50 było przeciw, 1 senator wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że procedura związana z konkursem na prezesa IPN rozpocznie się od nowa. Konkurs na prezesa IPN ogłasza przewodniczący Kolegium IPN.
- Członkowie Kolegium bliscy Prawu i Sprawiedliwości żywili dużą nadzieję, że Mateusz Szpytma zyska aprobatę również w Senacie, ale tak się nie stało. Został oceniony jako kontynuator wizji Karola Nawrockiego. Ocena demokratycznej większości w Senacie była negatywna. Wydaje mi się, że to główny powód, dla którego jego kandydatura upadła – powiedział PAP dr Bartosz Machalica, członek Kolegium IPN.
- Sposób postrzegania Karola Nawrockiego przekłada się na ocenę jego zastępców. Być może czasami niesłusznie, ponieważ dostrzegam pewne różnice między Karolem Nawrockim a Mateuszem Szpytmą, ale z punktu widzenia posłów i senatorów są one drugorzędne - dodał.
Dr Machalica zaznaczył, że byłoby pożądane, aby Kolegium IPN wyłoniło kandydata spoza kręgu najbliższych współpracowników Karola Nawrockiego. Przypomniał, że większość członków Kolegium została wyłoniona przez Sejm poprzedniej kadencji i przez prezydenta Andrzeja Dudę.
- Nowa kandydatura będzie więc wskazana przez członków Kolegium bliższych Prawu i Sprawiedliwości. Sposób postępowania zostanie zapewne omówiony na posiedzeniu Kolegium, które jest zaplanowane na koniec sierpnia – powiedział dr Machalica.
Dr Machalica uważa, że na przebieg wydarzeń może wpłynąć perspektywa przyszłorocznych wyborów parlamentarnych. - Albo zostanie przedstawiona trzecia kandydatura o podobnym profilu, albo większość członków Kolegium uzna, że należy grać na zwłokę i przeczekać do wyborów parlamentarnych. Nie chcę uprzedzać faktów, ale bliskość terminu wyborów raczej nie będzie skłaniała do szukania kandydatury kompromisowej, choć byłoby to pożądane – powiedział dr Machalica.
Według dr. Machalicy trwający od roku wakat na stanowisku prezesa IPN nie odbija się negatywnie na funkcjonowaniu instytucji.
- Z perspektywy Kolegium Instytut pracuje tak jak dotychczas. Poszczególni wiceprezesi otrzymali pełnomocnictwa i w ten sposób instytucja funkcjonuje. Nie widać żadnych zaburzeń jej działalności – podkreślił dr Machalica.
Stanowisko prezesa IPN jest nieobsadzone od sierpnia 2025 r., gdy pełniący tę funkcję od 2021 r. Karol Nawrocki został prezydentem RP. W listopadzie ub. roku Sejm nie dokonał wyboru rekomendowanego przez Kolegium IPN wiceprezesa Karola Polejowskiego, który kieruje obecnie pracami Instytutu.
Teraz Kolegium IPN musi ogłosić kolejny konkurs. Od tego momentu będzie 30 dni na zgłoszenie kandydatur. Potem odbędzie się publiczne przesłuchanie kandydatów, którzy spełnili wymogi formalne. Spośród nich Kolegium IPN wybierze w tajnym głosowaniu osobę rekomendowaną parlamentowi.
Dr Bartosz Machalica został członkiem Kolegium IPN w czerwcu 2023 r. uchwałą Senatu. Jest historykiem i współzałożycielem Centrum im. Ignacego Daszyńskiego. Oprócz niego w Kolegium zasiadają: prof. dr hab. Andrzej Nowak, Bronisław Wildstein (wybrani przez Prezydenta RP), prof. dr hab. Jan Draus, prof. dr hab. Wojciech Polak, dr hab. Mieczysław Ryba, prof. dr hab. Tadeusz Wolsza (przewodniczący), Krzysztof Wyszkowski (wybrani przez Sejm RP), prof. dr hab. Grzegorz Motyka (wybrany przez Senat RP, tak jak dr Machalica).
Kadencja Kolegium IPN trwa siedem lat. (PAP)
irk/ miś/