Klub studencki Stodoła w Warszawie. Fot. PAP/Albert Zawada
Klub Stodoła w niedzielę obchodzi 70. urodziny. Grzegorz Markowski mówił o nim „moja druga matka”, a Muniek Staszczyk podkreślał, że Stodoła to jedyny polski klub, który jako muzyczna mekka mógłby bez kompleksów funkcjonować w Londynie czy Berlinie.
Stodoła przez dekady była centrum wydarzeń kulturalnych Warszawy. To tutaj narodził się festiwal Jazz Jamboree, gościły legendarne kabarety, a pokolenia bawiły się na słynnych potańcówkach i dyskotekach. Klub stał się również domem dla gwiazd muzyki różnych gatunków oraz miejscem prób zespołów, które dziś tworzą kanon polskiego rocka.
- Klub Stodoła to jedno z tych miejsc, których historia brzmi niemal jak gotowy scenariusz na film lub wielosezonowy serial. Przez lata swoje miejsce miały tu kabaret, teatr, jazz, rock i inne formy rozrywki – powiedziała PAP Agata Łoszewska, szefowa działu promocji Stodoły. - Tu w 1981 r. odbyło się historyczne spotkanie studentów z Czesławem Miłoszem, który po latach emigracji przyjechał do Polski po otrzymaniu Literackiej Nagrody Nobla. W 1982 r., w stanie wojennym, podczas pamiętnego koncertu Perfectu publiczność zamiast: „Chcemy być sobą”, śpiewała: „Chcemy bić ZOMO”. Podobno Roman Polański otrzymał kiedyś 10-dniowy zakaz wstępu do klubu z powodu używania języka francuskiego, który ochrona uznała za wyjątkowo niecenzuralny. W 2008 r. Bruce Dickinson, wokalista Iron Maiden, świętował w Stodole swoje 50. urodziny – przypomniała Łoszewska.
Historia Centralnego Klubu Studentów Politechniki Warszawskiej, otwartego 5 kwietnia 1956 r., wiąże się z Pałacem Kultury i Nauki. Pierwszą lokalizacją klubu był barak przy ulicy Emilii Plater – dawna stołówka, w której jadali budowniczy PKiN. W kolejnych latach Stodoła przeprowadzała się czterokrotnie, aż do momentu, gdy w 1972 r. jej siedzibą stał się budynek przy ul. Batorego 10, w którym funkcjonuje do dziś.
Z baraku przy ul. Emilii Plater klub przeniósł się na ul. Trębacką, do baraku będącego zapleczem przy odbudowie Teatru Wielkiego. Później była świetlica Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych przy ul. Wspólnej. Stamtąd Stodoła trafiła na ul. Nowowiejską, do budynku dawnego kina Oka, i wreszcie w 1972 r. - na ul. Batorego.
Działania artystyczne grup związanych ze Stodołą wykraczały poza Politechnikę i Warszawę. Pierwsze lata funkcjonowania klubu Jerzy Karpiński opisał w publikacji „Wokół Stodoły 1956-1981” (1981), a Aleksandra Biały - w książce „Kabaret Stodoła Nieodkryty”. W 1976 r., z okazji 20-lecia działalności klubu, powstał też film dokumentalny „Korowód”.
Na prezentowanej fotografii, wykonanej w lipcu 2025 r. przez Alberta Zawadę, widać wejście do Stodoły, takie samo od dziesięcioleci. Dla wielu osób to była granica, po przekroczeniu której wkraczało się na kilka godzin w inny świat – czasami był to występ kabaretu, innym razem spotkanie grupy tematycznej, dyskoteka albo koncert jazzowy lub rockowy.
Fotografię można zobaczyć tu: https://shortlink.uk/1mKtk i na Dzieje.pl:
Subskrybenci serwisu PAP mogą pobrać tę fotografię bezpłatnie do zilustrowania tego tekstu.
W 1956 r. funkcjonowanie Stodoły zaczęło się od potańcówek, wieczorków jazzowych i kabaretu. W każdy czwartek, sobotę i niedzielę do tańca grał jazzowy zespół Janusza Zabieglińskiego, a pierwszy program kabaretowy, „W tym szaleństwie jest metoda”, miał premierę 22 maja 1957 r. Jazz i kabaret przez lata stanowiły o obliczu klubu. Kabaret Stodoła firmowany był takimi nazwiskami, jak Ewa Bem, Wojciech Mann, Krzysztof Materna, Czesław Niemen, Andrzej Rosiewicz, Magdalena Umer, Janusz Weiss, Marcin Wolski.
Od początku Stodoła stała się też mekką warszawskiego jazzu. Tu odbyły się trzy pierwsze edycje Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Jazzowej „Jazz Jamboree” (1958, 1959, 1960). „W okresie przenosin z ul. Emilii Plater na Trębacką funkcjonowało w Stodole aż sześć zespołów jazzowych: Dixieland Makers, Jazz Rockers, New Orleans Stompers, Swingtet Janusza Zabieglińskiego, Warsaw Swingtet i Trio Gwidona Widelskiego. W drugiej połowie lat 60. odbywały się tu konkursy jazzu tradycyjnego: Złota Tarka i festiwal Old Jazz Meeting” – napisano na stronie klubu Stodoła.
Działalność kabaretową uzupełniła twórczość teatralna. W 1970 r. przez Marka Gołębiowskiego została powołana grupa pantomimiczna, a w 1977 r. pojawiła się w klubie druga scena – Warszawska Grupa Teatralna. O wysokiej klasie środowiska teatralnego Stodoły świadczy to, że Tadeusz Kantor, jako miejsce dla swoich spektakli i wykładów, wybrał właśnie tę scenę. Kolejną domeną działalności kulturalnej klubu był film – najpierw powstał tu Dyskusyjny Klub Filmowy, a później Realizatorski Klub Filmowy.
W latach 70. i 80. w Stodole występowały wszystkie znane polskie zespoły (m.in. Lombard, Bajm, TSA) i choć sala była nienajwiększa, to zagranie koncertu w niej było oznaczało prestiż. Oprócz koncertów pomieszczenia Stodoły służyły wielu zespołom do prób. Swoje repertuary szlifowały tu Perfect, Kult, Maanam, Oddział Zamknięty, Voo Voo czy Wilki.
Pierwszy koncert Perfectu w składzie: Zbigniew Hołdys, Grzegorz Markowski, Ryszard Sygitowicz, Piotr Szkudelski, Zdzisław Zawadzki, odbył się w 1980 r. właśnie w Stodole. Jesienią 1982 r. podczas kolejnych koncertów w tym klubie zarejestrowano materiał, z którego powstała płyta „Live” (1983) grupy.
Po zmianach politycznych i gospodarczych zainicjowanych w 1989 r. na scenie Stodoły występowały największe światowe gwiazdy, m.in. Bob Dylan, Morrissey, Brian May, Rammstein, Slayer, Motörhead, Placebo, Queens of the Stone Age, Bring Me the Horizon, Slipknot, Florence & The Machine, Archive, Apocalyptica, Katy Perry, Lauryn Hill, Ellie Goulding, The National czy Dead Can Dance.
- Koncerty grali tu m.in.: Kult, Maanam, Perfect, Lady Pank, Dżem, T.Love, Hey, Bajm, Republika, Myslovitz, Coma, Behemoth, Paktofonika, Kaliber 44, Edyta Geppert, Czesław Niemen, Zbigniew Wodecki, Ewa Bem, Edyta Bartosiewicz, Grzegorz Turnau, Dawid Podsiadło, Brodka, Artur Rojek, Maria Peszek, Mrozu, Ørganek czy Kayah – powiedziała Łoszewska. - Dziś, po 70 latach, Stodoła to coś więcej niż klub. To instytucja i punkt odniesienia, miejsce, które przetrwało zmiany ustrojów, mód i pokoleń. Łączy historię z nowoczesnością, pozostając jednocześnie przestrzenią otwartą zarówno dla legend, jak i debiutantów – podkreśliła.
Archiwum fotograficzne Polskiej Agencji Prasowej liczy kilkadziesiąt milionów zdjęć i wciąż wzbogaca się o nowe kolekcje. Jego zasoby sięgają lat 20. XX wieku i stanowią ważną część dziedzictwa narodowego. Zatrzymane w kadrach obrazy rejestrują każdy aspekt życia społecznego, politycznego, gospodarczego, kulturalnego i religijnego na przestrzeni ostatnich 100 lat.
Profesjonalna digitalizacja zasobów fotograficznych PAP umożliwia szeroki do nich dostęp przez stronę PAP (https://fotobaza.pap.pl/). Nad prawidłową identyfikacją oraz szczegółowym opisem zdjęć pracuje zespół specjalistów, przeglądając materiały źródłowe w czytelniach i archiwach. Klienci są na bieżąco informowani o nowych zdjęciach w Bazie Fotograficznej PAP.
Zainteresowała cię ta historia? Zapisz się na newsletter PAP Fotobox (https://rejestracja.pap.com.pl/fotobox) i co miesiąc odkrywaj m.in. archiwalne kadry dotyczące postaci, miejsc i wydarzeń.
Tomasz Szczerbicki (PAP)
szt/ miś/

