Iluminacja na frontonie dawnego Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Radomiu. Fot. IPN - delagatura w Radomiu
Na elewacji budynku Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu wyświetlane są historyczne zdjęcia z Czerwca’76. W trakcie robotniczego protestu gmach - będący wówczas siedzibą Komitetu Wojewódzkiego PZPR - został podpalony.
Jak poinformowała we wtorek (23 czerwca) rzeczniczka Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych (RDLP) Radomiu Edyta Nowicka, w ten sposób leśnicy uczcili 50. rocznicę robotniczego buntu w 1976 r.
Na zdjęciu iluminacja na frontonie dawnego Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Radomiu. Fot. IPN - delegatura w Radomiu
Zdjęcia wyświetlane nad wejściem do siedziby RDLP przedstawiają robotników, którzy właśnie w tym miejscu 50 lat temu protestowali przeciwko rządowym planom drastycznych podwyżek cen artykułów żywnościowych. Fotografie udostępnił Instytut Pamięci Narodowej. Iluminacja pozostanie na budynku co najmniej do końca wakacji. Przez całe lato można też oglądać okolicznościową wystawę, którą przygotowali leśnicy wewnątrz gmachu.
Zabytkowa siedziba RDLP w Radomiu przy ul. 25 Czerwca 68 jest jednym z bardziej charakterystycznych obiektów modernistycznych w mieście. Wybudowano go z funduszy leśników w 1938 r. Został zaprojektowany przez inż. Walerego Sahajdakowskiego z myślą o funkcjach reprezentacyjnych i biurowych dla dyrekcji radomskich Lasów Państwowych.
Leśnicy musieli opuszczać swoją siedzibę dwukrotnie. W okresie II wojny światowej budynek początkowo pełnił funkcję niemieckiego Urzędu Leśnego, a od stycznia 1945 r. przez prawie dwa miesiące działał tu szpital dla żołnierzy. Z kolei w latach 1975-1989 w budynku funkcjonował Komitet Wojewódzki PZPR.
Unikalnym elementem budynku jest oryginalne godło państwowe z okresu II Rzeczypospolitej z napisem „Lasy Państwowe” - zachowane na elewacji skrzydła północnego. Po utworzeniu tu siedziby KW PZPR napis ten wraz z koroną orła został zagipsowany. Po odzyskaniu budynku leśnicy przywrócili dawny wygląd napisu i godła.
Budynek był ważnym dokumentem historii powojennej Polski i Radomia w związku z masowymi protestami antyrządowymi z 25 czerwca 1976 r., które zapoczątkowały ogólnopolską konsolidację środowisk opozycyjnych.
To właśnie podpalenie gmachu Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Radomiu stało się kulminacyjnym momentem protestów robotniczych z 25 czerwca 1976 roku. Strajki wybuchły w całej Polsce w odpowiedzi na drastyczne podwyżki cen żywności zapowiedziane przez komunistyczny rząd.
W związku z niezadowoleniem społecznym strajki ogłoszono w 54 dużych zakładach przemysłowych w kraju. Akcja protestacyjna rozwijała się i w ciągu dnia protestowało łącznie około 60 tys. osób w 97 zakładach na terenie 24 województw. Do największych demonstracji doszło w Radomiu, Ursusie i Płocku.
W Radomiu na ulicach demonstrowało nawet 25 tys. ludzi. Tłum robotników domagał się cofnięcia podwyżek. Po dwóch godzinach oczekiwania na odpowiedź władz demonstranci wtargnęli do budynku KW PZPR, który następnie podpalono.
Doszło do licznych aktów przemocy, dewastacji oraz plądrowania sklepów. Porządek przywrócono dopiero późnym wieczorem, gdy władze ogłosiły wycofanie się z podwyżek.
W celu stłumienia buntu do Radomia skierowano oddziały milicji z Warszawy, Łodzi, Kielc i Lublina oraz Wyższej Szkoły Oficerskiej MO w Szczytnie. Mundurowi używali siły, posługując się pałkami, armatkami wodnymi i gazami łzawiącymi. Dwóch demonstrantów, Jan Łabęcki i Tadeusz Ząbecki, zginęło w tragicznym wypadku – pod rozpędzoną przyczepą wypełnioną betonowymi płytami, którą spychali w kierunku milicjantów.
Zatrzymanych przewożono do komend MO i aresztów, gdzie byli bici - przechodzili przez tzw. ścieżki zdrowia, które stały się swoistym symbolem Czerwca '76.
W ramach działań odwetowych władze PRL przeprowadziły pokazowe procesy. Jak podaje IPN, w Radomiu skazano 25 osób, z których osiem otrzymało kary od 8 do 10 lat więzienia, jedenaście – od 5 do 6 lat, a sześć – od 2 do 4 lat. Zaczęły się represje wobec uczestników protestu i ich rodzin. Wielu protestujących zwolniono z pracy. Na pomoc represjonowanym ruszyło wiele osób ze środowisk opozycyjnych i niezależnych. We wrześniu 1976 r. powstał Komitet Obrony Robotników – pierwsza działająca jawnie w kraju komunistycznym organizacja opozycyjna, która walczyła o wypuszczenie na wolność wszystkich skazanych. (PAP)
ilp/ aszw/