Madryckie Prado. Fot. Facebook/Museo Nacional del Prado
Po rekordowym 2025 roku, w którym muzeum Prado w Madrycie odwiedziło 3,5 miliona osób, dyrektor placówki Miguel Falomir stwierdził, że muzeum „nie potrzebuje ani jednego zwiedzającego więcej”. By zwiększyć komfort odwiedzających instytucja zmniejsza maksymalną liczebność grupy z przewodnikiem z 30 do 20 osób.
Placówka nie chce powtórzyć losu innych popularnych muzeów, jak chociażby Luwru, które co roku zmagają się z paraliżującymi tłumami, odbierającymi gościom radość z obcowania ze sztuką. Madryckie muzeum dotkliwie odczuło ten problem w ubiegłym roku, gdy liczba zwiedzających sięgneła 3,5 mln osób.
„Sukces muzeum może doprowadzić do jego upadku, jak w przypadku Luwru, gdzie niektóre sale mogą stać się przeładowane” – wyjaśnił podczas styczniowej konferencji dyrektor placówki.
Zgodnie z najnowszą inicjatywą, Prado wprowadza ograniczenia dla grup zwiedzających. Od marca ich maksymalna liczebność została zredukowana z 30 do 20 osób. Co więcej, wizyty grupowe są przesuwane na godziny poza największym szczytem, głównie między 16.00 a 18.00. Maksymalna liczba osób w grupach na wystawy czasowe pozostanie na poziomie 15 osób, choć może ulec zmniejszeniu, a maksymalna liczba osób w grupach szkolnych pozostanie na poziomie 30 osób.
„Te dwa środki bezpośrednio wpłyną na poprawę wrażeń zwiedzających poprzez ograniczenie ruchu w galeriach” - zapewnia na swojej oficjalnej stronie muzeum. Szacuje się, że każdego dnia muzeum odwiedza 1609 osób w grupach.
„Zmniejszenie maksymalnej liczby osób jest nie tylko korzystne w ujęciu ogólnym, ale przede wszystkim korzystne dla samych członków grup, którzy będą mogli teraz doświadczyć czegoś, co pozwoli im zbliżyć się do dzieł sztuki” – podkreśliła w komunikacie Marina Chinchilli, zastępca dyrektora Prado.
Prado jest doskonałym miejscem do podziwiania sztuki hiszpańskiej. Znajdziemy tam m.in. szeroką kolekcję dzieł Diego Velázqueza czy Francisca Goi. Jak również prace Holendra, Hieronima Boscha, którego hiszpański król Filip II był wielbicielem. Prado mieści się w klasycystycznym gmachu z XVIII wieku. (PAP Life)
mdn/ag/