Uroczystości pogrzebowe doczesnych szczątków Ofiary Zbrodni Katyńskiej w Sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie przy kościele pw. św. Karola Boromeusza na Powązkach w Warszawie. Fot. PAP/Rafał Guz
Szczątki jednego z oficerów zamordowanych w Katyniu spoczęły w Sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie przy Kościele pw. św. Karola Boromeusza w Warszawie. Uroczystość miała charakter państwowy i odbyła się w poniedziałek w Dniu Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej.
Ceremonia pogrzebowa była ostatnią z wielu uroczystych pochówków organizowanych przez Instytut Pamięci Narodowej mających na celu godne pożegnanie odnalezionych i przebadanych szczątków ofiar zbrodni katyńskiej. W sanktuarium przy Kościele pw. św. Karola Boromeusza na Starych Powązkach złożono czaszkę, którą podjął z dołu śmierci i zabrał do badań podczas ekshumacji prowadzonej przez Niemców w czasie wojny chorwacki patolog Eduard Luco Miloslavić.
Metropolita warszawski abp Adrian Galbas, który przewodniczył mszy pogrzebowej, przypomniał, że kiedyś ciała ofiar zbrodni katyńskiej „zostały brutalnie i bez szacunku wrzucone w obcą ziemię”. - Teraz wkładamy je z modlitwą i szacunkiem w polską ziemię, w ich ziemię, o którą walczyli i dla której zginęli. Ziarno ich odważnego życia już wydało plon, z którego my dzisiaj korzystamy. Tym plonem jest wolna i niepodległa Polska, nasza ojczyzna. Oby oni teraz po swoim odważnym życiu odpoczywali w pokoju, oczekując na zmartwychwstanie ciała – powiedział.
Zaznaczył, że dzień pogrzebu jest ważny nie tylko dla rodzin ofiar, które po latach doczekały się miejsca spoczynku swych najbliższych. - To wielki dzień w ogóle dla Polski, która jak matka nie zapomina o swoich dzieciach – dodał abp Galbas.
List do uczestników uroczystości skierował prezydent Karol Nawrocki. „Ludobójstwo katyńskie to symbol nieludzkiego okrucieństwa sprawców i cierpienia zadanego naszym rodakom. Jest to również symbol kłamstwa, którym komuniści przez pół wieku usiłowali zastąpić prawdę o popełnionym przez siebie mordzie, wykorzystując terror i prześladowania (…). Mimo fałszerstw i represji prawda przetrwała” - napisał prezydent.
Przypomniał, że szczególne zasługi w dziele przechowania pamięci o ofiarach zbrodni katyńskiej miał ksiądz Stefan Niedzielak, wieloletni proboszcz parafii św. Karola Boromeusza, kapelan Warszawskich Rodzin Katyńskich i inicjator stworzenia sanktuarium Poległych i Pomordowanych na Wschodzie. „Za prawdę o Katyniu i za swoją działalność patriotyczną ten niezłomny kapłan zapłacił najwyższą cenę, brutalnie zamordowany w 1989 r. Składam dzisiaj cześć także jemu, ostatniej ofierze Katynia” – oznajmił w liście prezydent Nawrocki.
Również wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz skierował list do uczestników pogrzebu. „Ceremonia pochówku jest nie tylko aktem pamięci, ale także przywróceniem sprawiedliwości i godności tym, którzy zostali jej brutalnie pozbawieni. Pamięć o ofiarach zbrodni katyńskiej to nasza wspólna odpowiedzialność. Ich służba ojczyźnie i najwyższa ofiara pozostają trwałym fundamentem naszej tożsamości” - zaznaczył.
Ceremonia pogrzebowa na Powązkach była – jak zaznaczył IPN w komunikacie – „kontynuacją szeregu ceremonii pogrzebowych organizowanych przez Instytut Pamięci Narodowej”. 17 września 2025 roku w Katedrze Polowej Wojska Polskiego odbył się państwowy pogrzeb szczątków ofiar zbrodni katyńskiej złożonych w kryptach świątyni. Z kolei 30 października 2025 roku na terenie Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach miał miejsce państwowy pogrzeb Nieznanego Policjanta II Rzeczypospolitej – również ofiary zbrodni katyńskiej. Następnie 5 marca 2026 roku w Bazylice św. Elżbiety we Wrocławiu odbyła się ceremonia pochówku kolejnych ofiar.
Wiosną 1940 r. w wyniku uchwały Biura Politycznego Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) wymordowano blisko 22 tys. obywateli Rzeczypospolitej. Było wśród nich 14,5 tys. jeńców wojennych – oficerów i policjantów – z obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz 7,3 tys. więźniów aresztowanych w okupowanej przez ZSRR wschodniej części Polski. Oficerów z obozu kozielskiego rozstrzelano w Katyniu, jeńców ze Starobielska – w Charkowie, natomiast policjantów z Ostaszkowa – w Twerze. Kolejne egzekucje przeprowadzono w więzieniach m.in. w Mińsku, Kijowie, Charkowie i Chersoniu.
IPN prowadzi postępowanie dotyczące zabójstwa co najmniej 21 768 obywateli polskich: oficerów Wojska Polskiego, policjantów, urzędników i przedstawicieli inteligencji, dokonanego na mocy decyzji najwyższych władz Związku Radzieckiego. Zbrodnia ta ma charakter zarówno zbrodni wojennej, jak i zbrodni przeciwko ludzkości. (PAP)
wnk/ miś/
