Prezydent RP Karol Nawrocki (L) oraz kapitan Władysław Dąbrowski (C) podczas Apelu Poległych na Polskim Cmentarzu Wojennym pod Monte Cassino, 18 bm. Para prezydencka RP bierze udział w obchodach 82. rocznicy bitwy o Monte Cassino. Fot. PAP/Leszek Szymański
O historii trzeba mówić jasno, żeby wyciągnąć z niej wnioski - powiedział w poniedziałek na Monte Cassino prezydent Karol Nawrocki. Podczas obchodów z okazji 82. rocznicy bitwy przypomniał, że była ona starciem niemieckiego zła z dobrem aliantów, którzy chcieli wolności i niepodległości dla narodów Europy.
W poniedziałek popołudniu na Polskim Cmentarzu Wojennym na Monte Cassino miały miejsce uroczystości związane z obchodami 82. rocznicy bitwy. Prezydent Karol Nawrocki podkreślił podczas wystąpienia, że „nie ma dziś czasu ani miejsca na relatywizm, na umiarkowanie”. - Europa i świat są w potrzebie. Dlatego o historii musimy mówić jasno, żeby wyciągnąć z niej wnioski i żeby budować nasze bezpieczeństwo, niepodległość i suwerenność - powiedział Karol Nawrocki.
Prezydent przypomniał, że II wojnę światową rozpoczęli „Niemcy owładnięci narodowosocjalistyczną ideologią totalitarną i sowieci owładnięci sowieckim komunizmem”. Dodał, że „był to atak świata złego, świata antywartości, na wolne, suwerenne narody europejskie”, a bitwa na Monte Cassino była odsłoną tej wojny.
"(...) była to armia niezwykła, armia, która złożona była z cieni, z ludzi wygłodzonych, z ludzi, którzy jeszcze do niedawna byli niewolnikami, nie przyjechali się tu bić z koszar, ale przyjechali z długiej podróży."
- Była starciem niemieckiego zła z dobrem aliantów, którzy chcieli wolności i niepodległości dla narodów Europy. Alianci od stycznia 1944 roku w kilku kolejnych uderzeniach nie mogli sobie poradzić z obroną przez Niemców wzgórza na Monte Cassino. Ale próbowali nadal i to zadanie ostatecznego zdobycia w tej braterskiej, solidarnej walce dobra z niemieckim złem przypadło żołnierzom 2. Korpusu gen. Władysława Andersa - podkreślił Nawrocki.
Prezydent zwrócił uwagę na fakt, że „wzgórze pod względem strategicznym i wojskowym było teoretycznie nie do zdobycia”, ale jednak Polakom udało się przełamać niemiecką obronę.
- To trzeba podkreślać i to trzeba powtarzać, że była to armia niezwykła, armia, która złożona była z cieni, z ludzi wygłodzonych, z ludzi, którzy jeszcze do niedawna byli niewolnikami, nie przyjechali się tu bić z koszar, ale przyjechali z długiej podróży - oznajmił.
Jak podkreślił, żołnierze dowodzeni przez gen. Władysława Andersa trafili pod Monte Cassino po opuszczeniu sowieckich łagrów i więzień NKWD. Przypomniał, że przeszli przez Azję Środkową, Kazachstan, Uzbekistan, Iran, Irak i Palestynę, by „bić się ze swoimi sojusznikami o wolną Europę i dotrzeć do wolnej Polski”.
- Jak to się mogło stać, że armia niewolników stała się armią zwycięzców z Monte Cassino? Wszyscy zadajemy sobie to pytanie - zauważył Nawrocki. Zapewnił, że odpowiedź na to pytanie jest w „ich sercach, umysłach, ale także w rozkazie gen. Andersa, który jasno postawił polskim żołnierzom zadania”.
Zaznaczył również, że ci żołnierze wygrali, bo „w swoich umysłach i swoich sercach mieli wciąż wolną i niezależną Polskę”. - Tak pięknie opisane to jest na pomniku na Górze Ofiarnej: »Gotowi byli oddać Bogu ducha ziemi włoskiej swoje ciała, ale serce oddali Polsce« - przytoczył prezydent.
Prezydent ocenił, że tę uroczystość „powinniśmy czytać wobec zagrożeń teraźniejszości, geopolityki i tego, co dzieje się współcześnie”. Nawiązując do homilii papieża Jana Pawła II podkreślił, że braterstwo narodów buduje się na jedności wartości ducha, także w Europie.
Według Karola Nawrockiego, „lekcja Monte Cassino to także lekcja tego, że świat antywartości zawsze przegra ze światem wartości, solidarności, współpracy niepodległych narodów”. - Narodów suwerennych, które ukochały wolność, a dzisiaj w XXI wieku także ukochały prawdziwą demokrację - mówił Nawrocki.
To również - jak dodał prezydent - „lekcja tego, że każda dominacja, czy barbarzyńska, militarna, wojskowa, czy dziś w XXI wieku dominacja gospodarcza, ekonomiczna czy polityczna, jest zawsze zagrożeniem dla wolnego świata wartości”.
W poniedziałkowych uroczystościach wzięli udział m.in. weterani bitwy, członkowie rodzin żołnierzy, przedstawicieli organizacji kombatanckich i środowisk polonijnych, harcerze z całej Polski oraz reprezentanci władz państwowych i samorządowych Polski i Włoch. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski został uhonorowany jeden z uczestników walk z 1944 roku, mjr Władysław Dąbrowski.(PAP)
(PAP)
pab/ wni/ ksi/ par/
