Gdynia 18 września 1988 r. Zakończenie XIII Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Nz. reżyser Krzysztof Kieślowski (L) i scenarzysta Krzysztof Piesiewicz (P) z nagrodą Złote Lwy Gdańskie za najlepsze filmy festiwalu pt. Krótki film o miłości oraz Krótki film o zabijaniu. Fot. PAP/Stefan Kraszewski
Spotkanie Piesiewicza i Kieślowskiego zmieniło twórczość reżysera. Popchnęło ją w nową stronę, odpowiadania na potrzeby, które wyłoniły się z powszechnego poczucia niepokoju i chaosu, które w latach 80. w Polsce były silniejsze niż gdzie indziej – powiedział PAP prof. Tadeusz Lubelski, historyk filmu.
- Ich pierwszą wspólną realizacją był film „Bez końca”, o konsekwencjach stanu wojennego. Bardzo ważny, kto wie, czy nie najlepszy film Krzysztofa Kieślowskiego, chociaż pierwotnie przez publiczność odrzucony. I ten typ współpracy Piesiewicza z Kieślowskim, przy tym filmie, daje podstawowe wyobrażenie o tym, z czego ta współpraca wynikała i czemu miała służyć – tłumaczył prof. Lubelski. – Krzysztof Piesiewicz, prawnik, miał dostarczyć Kieślowskiemu faktury faktograficznej, opowiedzieć o swoim doświadczeniu prawnika, po to, żeby Kieślowski, artysta, reżyser mógł je przekształcić w opowieści, które miały wywoływać w widzu zasadniczą refleksję – dodał.
Prof. Lubelski podkreślił, że spotkanie Piesiewicza i Kieślowskiego zmieniło twórczość reżysera. Popchnęło ją w nową stronę, odpowiadania na potrzeby, które wyłoniły się z powszechnego poczucia niepokoju i chaosu, które w latach 80. w Polsce były silniejsze niż gdzie indziej. Zauważył również, że później inicjatywa przeszła na stronę Piesiewicza. - Znane jest jego zdanie, wypowiedziane do przyjaciela, bo w międzyczasie zaprzyjaźnili się, „trzeba zrobić Dekalog” – wspominał historyk filmu. - Dekalog, zrealizowany pod koniec lat 80., okazał się może najważniejszym, takim najoryginalniejszym utworem filmowym końcówki ubiegłego wieku – ocenił.
- Tych dziesięć filmów nie było ilustracją przykazań Dekalogu, ale zaproszeniem do refleksji, wysnutym przez każde z kolejnych przykazań. Dwa z tych odcinków, piąty i szósty, stały się jeszcze podstawą osobnych filmów, „Krótkiego filmu o miłości” i „Krótkiego filmu o zabijaniu”, który stał się początkiem wielkiej międzynarodowej kariery Kieślowskiego i tym samym Piesiewicza – powiedział historyk filmu.
Krzysztof Piesiewicz był prawnikiem, scenarzystą filmowym i politykiem. Urodził się 25 października 1945 r. w Warszawie. Współtworzył scenariusze do 17 filmów Krzysztofa Kieślowskiego, wśród nich są „Bez końca” (1984), „Dekalog” (1988), „Podwójne życie Weroniki” (1991) oraz „Trzy kolory: Niebieski” (1993), „Trzy kolory: Biały” (1993) i „Trzy kolory: Czerwony” (1994). Za scenariusz filmu „Trzy kolory. Czerwony” otrzymał nominację do Oscara.
Był członkiem instytucji i organizacji zajmujących się kulturą, m.in. Amerykańskiej Akademii Filmowej, Rady Etyki Mediów, Rady Programowej Telewizji Polskiej SA oraz rady programowej Studium Generale Europa przy Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Zasiadał w jury konkursu głównego na 49. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Cannes (1996).
Jako senator RP Piesiewicz angażował się w prace komisji związanych z kulturą, mediami i prawami człowieka.
Krzysztof Piesiewicz zmarł w wieku 80 lat. (PAP)
szt/ dki/
