Koncert Rolling Stonesów w Sali Kongresowej PKiN 13 kwietnia 1967 r. (na zdjeciu: Mick Jagger). Fot. PAP/Cezary Langda
Na przełomie 2027 i 2028 r. ma się zakończyć trwający od 2023 roku remont Sali Kongresowej w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Pół roku później planowany jest inauguracyjny koncert. Warszawiacy są podzieleni, kto ma na nim wystąpić – Mazowsze czy The Rolling Stones.
Generalny remont Sali Kongresowej rozpoczął się w 2023 r. i miał się zakończyć trzy lata później. Teraz termin przesunięto na przełom 2027 i 2028 r.
– Opóźnienie spowodował azbest. To były takie ilości materiałów azbestowych, o których nie mieliśmy w momencie przystępowania do projektu pojęcia. Zupełnie co innego było w dokumentacji, zupełnie co innego w realu – wyjaśniła prezes PKiN Katarzyna Osowiecka.
Podkreśliła, że azbest był wszędzie: w ścianach, otaczał instalacje elektryczne, wodne i hydrauliczne.
Obecnie Sala Kongresowa zaczyna odzyskiwać blask. Największe wrażenie robi gigantyczna złoto-mosiężna rozeta na suficie-kopule. Na zewnątrz rozeta pokryta jest blachą, a wewnątrz jest blacha perforowana, która kieruje dźwięk, oraz specjalna wata akustyczna. Na różnych poziomach rozety są trzy białe koła. Cały sufit ma 2 tys. mkw., a jego przebudowa kosztowała około 8 mln zł.
W głównej części Sali Kongresowej przeprowadzono już wszystkie prace konserwatorskie. – Można powiedzieć, że poza fotelami i ułożeniem już później samej posadzki drewnianej i rozłożeniem wykładzin niewiele więcej brakuje – zaznaczył dyrektor pionu technicznego PKiN Piotr Łosiak.
Nowe fotele będą szersze niż oryginalne, więc widownia pomieści mniej osób – około 2,6 tys. (było 2,8 tys.). Utrzymana będzie biało-czerwona kolorystyka - fotele będą wyglądały jak w La Scali.
W starej Sali Kongresowej do dyspozycji gości było tylko 30 toalet. Po przebudowie będzie ich 220. Miejsce na nie uzyskano, przenosząc na strych wszystkie urządzenia techniczne.
Wcześniej Salę obsługiwały cztery dwuosobowe windy. Nie zatrzymywały się na poziomach użytkowych, czyli kuluarów i pięter. Stawały tylko na półpiętrach i nikt z pracowników Pałacu Kultury nie wie, dlaczego tak było. Aby skorzystać z windy, trzeba było wejść po schodach.
Po przebudowie windy będą się zatrzymywały na wszystkich kondygnacjach. Dwie nowe połączą wszystkie kuluary: dolne, środkowe i balkonowe. Powstały też dwie nowe klatki schodowe, które łączą kuluary balkonowe z kuluarami środkowymi. Do tej pory, żeby wejść na balkon, trzeba było wyjść na ewakuacyjną klatkę schodową. Kolejne dwie windy łączą kuluary dolne z poziomem sanitariatów, by wszystkie poziomy były dostępne dla osób z niepełnosprawnościami. Pozostanie jedna historyczna winda, która przypomni o czasach minionych.
Kontrakt na remont opiewa na 320 mln zł netto, w tym 150 mln zł na roboty budowlane, 50 mln zł na związane z instalacją sanitarną, 60 mln zł na związane z instalacją elektryczną i 50 mln zł na mechanikę sceny, oświetlenie, audio i wideo. Ostatnia pozycja – ok. 10 mln zł – to koszty budowy fabryki wody lodowej.
– Czyli takiego miejsca w pałacu, które odtwarzamy. Zapewnia ono czynnik chłodzący dla klimatyzacji głównie w Sali Kongresowej, ale również w pozostałych częściach PKiN – wyjaśnił Łosiak.
Miasto podpisało aneksy do umowy głównej na 41 mln zł, z czego 18 mln zł to cena utylizacji azbestu. Kolejne 16 mln zł to kwota obowiązkowej waloryzacji wynagrodzenia.
– Ponieważ na budowie pojawił się azbest, standardowy harmonogram musiał być przez wykonawcę zmieniony. Żeby usunąć azbest, trzeba było wyłączać z zakresu prac poszczególne strefy po to, aby usunąć go zgodnie z obowiązującymi przepisami, a także by chronić zdrowie ludzi i pracowników – zaznaczył dyrektor techniczny.
Prace w Sali Kongresowej odbywają się pod kontrolą stołecznego konserwatora zabytków. Łosiak zaznaczył, że niektóre działania konserwatorskie trwają bardzo długo.
– Zdarzyło nam się, że zaplanowane do odrestaurowania tkaniny, których jest tutaj około 700 mkw., z jednym drobnym wyjątkiem nie nadają się do tego i będziemy musieli je odtworzyć. Konserwator nie wyraził zgody na zakup gotowego produktu i trzeba te tkaniny zaprojektować i utkać. A to zajmuje ponad dwa lata – podkreślił.
Wymienione zostaną także wszystkie drewniane podłogi, bo cienkie klepki z powodu wielokrotnego cyklinowania i nie nadawały się do ponownego użycia. Reszta elementów drewnianych, np. stolarka okienna i drzwiowa, jest odnawiana.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Sala Kongresowa zostanie otwarta dla widzów w połowie 2028 r.
– Warszawiacy są podzieleni, kogo chcieliby widzieć na koncercie inauguracyjnym. Jedni chcą zespół Rolling Stones, drudzy Mazowsze – przekazała prezes PKiN.
Otwarta w 1955 r. Sala Kongresowa jest przykładem architektury socrealizmu. Między innymi ze względu na jej nienaruszony socrealistyczny wystrój Pałac Kultury został w 2007 r. wpisany do rejestru zabytków, co spotkało się z krytyką części historyków sztuki i architektów
W Sali Kongresowej odbywały się zjazdy PZPR (pierwszy w 1959 r.), koncerty światowych gwiazd, wybory Miss Polonia. W 1964 r. wystąpiła w niej Marlena Dietrich, w 1967 r. The Rolling Stones. (PAP)
mas/ kcz/ joz/