Teren kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła w Warszawie w przededniu Wszystkich Świętych w 2022 r. Fot. PAP/Mateusz Marek
Szczątki z dawnego Cmentarza Świętokrzyskiego powinny trafić na warszawską nekropolię, a nie do podwarszawskich Jawczyc - ocenił w rozmowie z PAP varsavianista Jerzy Majewski. Podkreślił, że na cmentarzu pochowanych zostało wiele ważnych dla historii stolicy osób.
Na działce parafii św. Barbary, na tyłach Teatru Roma, powstaje nowa plebania i jednocześnie nowy dom parafialny. Ponieważ w XVIII i XIX w. mieścił się na tym terenie Cmentarz Świętokrzyski (w 2020 r. wpisany do rejestru zabytków), w sprawę zaangażowane są służby konserwatorskie. Pozwolenie na budowę wydał kilka lat temu konserwator wojewódzki, a obecnie stołeczny wstrzymał pozwolenie na przyłącza. Wszystko przez to, że w trakcie działań przedinwestycyjnych wykopano tam 4,2 tys. niepełnych szkieletów, które zostały pochowane na cmentarzu w podwarszawskich Jawczycach (gm. Ożarów Mazowiecki).
Varsavianista Jerzy Majewski w rozmowie z PAP podkreślił, że nie widzi nic niewłaściwego w tym, że na terenie parafii budowany jest dom parafialny. – Jednak sposób, w jaki się tam działa, jest nie do przyjęcia. Wydawałoby się, że od Kościoła wymaga się większego szacunku dla przeszłości, bo to właśnie on powinien stać na straży takich miejsc – powiedział.
Zaznaczył, że potrzeba „wyczucia dla tego miejsca, które nie jest cmentarzem z nazwy, tylko cmentarzem autentycznym, wpisanym bardzo głęboko w historię Warszawy”. – I należy go traktować tak, jak traktuje się cmentarz – jako miejsce pamięci – dodał.
Cmentarz Świętokrzyski znajdował się między dzisiejszymi ulicami Nowogrodzką, Emilii Plater i Wspólną. Powstał pod koniec XVIII wieku na terenie tzw. folwarku świętokrzyskiego, a jego poświęcenia dokonano w 1783 r. Pochowano tam nawet ponad 100 tys. osób. Został ostatecznie zamknięty w 1836 r., a z czasem popadł w ruinę.
Początkowo chowano tam głównie pensjonariuszy miejskich przytułków, jednak z czasem nekropolia zaczęła przyjmować także mieszkańców Warszawy. W XIX wieku była jednym z głównych miejsc pochówku w mieście; spoczywali tam m.in. uczestnicy insurekcji kościuszkowskiej i powstania listopadowego.
– W gruncie rzeczy od samego swojego początku cmentarz był skazany na zamknięcie. Wbrew pozorom to nie był duży obszar, a w dodatku na bardzo podmokłym terenie - płynęła tam rzeka, więc te groby co jakiś czas były zalewane. W końcu zapełnił się i przestał być używany – wyjaśnił Majewski.
Podkreślił, że na cmentarzu pochowanych zostało wiele ważnych dla historii Warszawy osób. Wśród nich m.in. architekt Hilary Szpilowski, który zaprojektował i przebudował wiele kościołów. Spoczął tam również hrabia Franciszek Salezy Krasicki – powstaniec kościuszkowski, naczelnik powstania antyaustriackiego w ziemi sanockiej i obrońca zamku w Sanoku w 1809 r., a także Ludwik Hirszfeld – znany lekarz ze Szkoły Rycerskiej.
– I teraz szczątki tych osób są wywożone z Warszawy. Powinno się je pochować na terenie stolicy. Oczywiście najlepsze byłyby Powązki, choć mamy i inne cmentarze. Można też było pomyśleć o ossuarium na terenie parafii - wskazał varsavianista.
Zaznaczył, że w tej chwili trudno dokładnie określić, gdzie kto dokładnie leżał, ale dzięki historycznym nekrologom i księgom parafialnym wiadomo, kto był tam pochowany.
– W tym miejscu bardzo niedobre rzeczy wydarzyły się już wcześniej, dwadzieścia jeden lat temu. Ówczesny proboszcz przeprowadził renowację kościoła świętej Barbary, podczas której zniknęły płyty nagrobne znajdujące się wcześniej w ścianach kościoła. Nie wiadomo, czy zostały wyrwane, czy zatynkowane. Mam nadzieję, że są one na plebanii, ale nie udało mi się tego potwierdzić – dodał.
Szczątki z Cmentarza Świętokrzyskiego od połowy 2024 r. znajdują się w podwarszawskich Jawczycach.
Rzeczniczka parafii św. Barbary Monika Sarnecka przekazała, że uroczystości pogrzebowe odbyły się 28 czerwca 2024 r. „Poprzedziła je msza święta przed symboliczną urną w Kościele św. św. Piotra i Pawła, którą celebrował ksiądz kanonik Tomasz Zaperty, proboszcz parafii św. Barbary w Warszawie. Na cmentarzu w Jawczycach, w miejscu pochowania szczątków ludzkich, ustawiono nagrobek zawierający inskrypcję: »Tu spoczywają szczątki z dawnego Cmentarza Świętokrzyskiego«” – poinformowała.
Dodała, że nagrobek postawiony jest nad grobem składającym się z trzech przylegających do siebie betonowych kwater. Parafia do czasu publikacji depeszy nie odpowiedziała na pytanie PAP, dlaczego szczątki nie zostały pochowane na warszawskim cmentarzu. Wcześniej oceniła, że nie jest prawdą, by znaleziono na terenie parafii groby powstańców listopadowych i kościuszkowskich. Przekazała, że na ponad 4 tys. szczątków znaleziono jeden ze śladem postrzału.
To nie pierwszy dawny cmentarz odkopany na terenie Warszawy. Podczas prac przy Cytadeli odkryto szczątki 380 osób w 71 grobach z czasów, gdy działał w tym miejscu cmentarz. Podobna sytuacja miała miejsce na początku kwietnia podczas robót ziemnych związanych z przebudową ul. Okrzei. Odkryto tam szczątki, prawdopodobnie z zabudowanego w XIX w. przykościelnego cmentarza wsi Skaryszew. „Wspólnie z Zarządem Dróg Miejskich będziemy dążyć do tego, aby odnalezione szczątki zostały pochowane możliwie najbliżej miejsca ich pierwotnego spoczynku” – poinformował stołeczny konserwator zabytków.
Marta Stańczyk (PAP)