Konkurs gry na instrumentach pasterskich w Ciechanowcu. Fot. PAP/Artur Reszko
Ok. 180 osób przystąpiło w sobotę do 44. Konkursu Gry na Instrumentach Pasterskich. To największa tego typu impreza w Polsce, a być może i w Europie.
Do imprezy w Muzeum Rolnictwa w Ciechanowcu (Podlaskie) zgłosili się muzycy ludowi i pasjonaci z Polski, Norwegii, Szwajcarii, Finlandii i Słowacji. Laureaci zostaną wyłonieni w niedzielę.
Celem imprezy jest podtrzymywanie tradycji gry na instrumentach pasterskich i kulturowego znaczenia tych instrumentów.
Przed laty impreza powstała w Muzeum Rolnictwa im. księdza Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu, by podtrzymywać - zanikającą wówczas - tradycję gry na ligawkach - długich drewnianych trąbach, w innych regionach Polski zwanych też trombitami czy bazunami.
W północno-wschodniej Polsce ligawki zwane są też trąbami adwentowymi. Ich dźwięk obwieszczać ma bowiem początek przygotowań do świąt Bożego Narodzenia. Dlatego rokrocznie konkurs odbywa się na początku adwentu a ligawki, to kategoria konkursowa przyciągającą największą liczbę uczestników.
W tym roku w przesłuchaniach konkursowych we wszystkich kategoriach bierze udział ok. 180 osób, nie tylko z różnych regionów Polski, ale też z Norwegii, Szwajcarii, Finlandii czy Słowacji. W piątek w ramach imprezy odbyły się międzynarodowe warsztaty edukacyjne z twórcami instrumentów pasterskich.
Nazwa ligawek, od których konkurs się zaczął, pochodzi od słowa „legać” - czyli opierać na czymś. Trąba jest bowiem długa, czasem kilkumetrowa i często trzeba ją o coś oprzeć, bo nie da się jej wygodnie utrzymać w rękach w czasie gry. Tradycje ligawkowe na geograficznym Podlasiu - w dużej mierze dzięki konkursom - są wciąż żywe. Na ligawkach gra się i wyrabia się je w południowych powiatach województwa podlaskiego, a także w części Mazowsza. Grają na nich często całe rodziny.
W czasie wojny Niemcy niszczyli ligawki i zakazywali ich używania, twierdząc, że służą do przekazywania sygnałów, np. przez oddziały partyzanckie. Dlatego w czasie II wojny światowej tradycja zanikła, a po wojnie długo nie mogła się odrodzić.
Konkurs w Ciechanowcu, którego historia sięga 1974 roku, pomógł te tradycje wskrzesić i podtrzymać. Wymyślił go i kontynuował ówczesny dyrektor ciechanowieckiej placówki muzealnej Kazimierz Uszyński; obecnie konkurs nosi jego imię.
W 1980 roku przekształcono imprezę w Ogólnopolski Konkurs Gry na Instrumentach Pasterskich, a od lat biorą w nim udział także muzycy ludowi i pasjonaci takich instrumentów z zagranicy. (PAP)
rof/ dki/