Wystawa planszowa „Józef Maksymilian Ossoliński (1754–1826) – wizjoner” oraz obiekty z jego założycielskiej kolekcji prezentowane w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu. Fot. PAP/Maciej Kulczyński
Złożeniem kwiatów pod popiersiem założyciela Zakładu Narodowego im. Ossolińskich zainaugurowano we wtorek we Wrocławiu Rok Józefa Maksymiliana Ossolińskiego. – Ziarno zasiane przez hrabiego Ossolińskiego pięknie się rozwinęło - powiedział dyrektor Ossolineum.
Sejm ustanowił rok 2026 Rokiem Józefa Maksymiliana Ossolińskiego, a Rada Miejska Wrocławia przyjmując w styczniu stosowną uchwałę także Rokiem Ossolineum.
Dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich dr Łukasz Kamiński podczas wtorkowych uroczystości zacytował słowa Józef Maksymilian Ossolińskiego z listu do Józefa Dzierzkowskiego. „Od dawna leży mi na sercu i w myśli, żebym po sobie zostawił mojemu narodowi pamiątkę. Takie rzucić nasienie, aby to ustanowienie stało się z czasem znaczniejszym niż miałem go sposobność uczynić” – pisał Ossoliński. Dyrektor Ossolineum podkreślił, że „ziarno zasiane przez hrabiego Ossolińskiego pięknie się rozwinęło”. – To wielkie drzewo, które z tego ziarna wyrosło do dziś przynosi owoce, a my Ossolińczycy kolejnego pokolenia możemy w niewielkim stopni do tego dzieła się przyłożyć – powiedział Kamiński.
Przewodniczący Rady Naukowej Zakładu Narodowego im. Ossolińskich, dyrektor Biblioteki Narodowej Tomasz Makowski podkreślił, że historia Ossolineum to „długa sztafeta pokoleń”. – To jest najszlachetniejsza cześć polskiej historii, ochrona zbiorów, ochrona piśmiennictwa, ochrona przeszłości, tego co w naszej historii i kulturze najbardziej godne zachowania. Ossolineum jest jedną z najważniejszych pamiątek przeszłości, ale także częścią teraźniejszości i przyszłości – mówił Makowski.
W ramach obchodów w Refektarzu Ossolineum można zobaczyć wystawę planszową zatytułowaną „Józef Maksymilian Ossoliński (1754–1826) – wizjoner”. To prezentacja sylwetki oraz dorobku hrabiego Ossolińskiego, fundatora Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.
Dr Marek Mutor, wicedyrektor Ossolineum, w rozmowie z PAP zwrócił uwagę na istotną rolę Zakładu Narodowego im. Ossolińskich w powojennej historii Wrocławia. – W ramach obchodów Rok Józefa Maksymiliana Ossolińskiego oraz Roku Ossolineum otworzymy m.in. nową odsłonę wystawy o Ossolineum, to opowieść o tym jak ta instytucja wpisała się w historię Polski – powiedział Mutor.
Przygotowane zostaną również dwie nowe wystawy w należącym do Ossolineum Muzeum Pana Tadeusza we Wrocławiu. – Do tego wiele wydarzeń edukacyjnych. Chcielibyśmy też zakończyć rok obchodów jesienią czymś szczególnym, to będzie m.in. spotkanie organizacji pozarządowy zajmujących się kulturą, ponieważ Ossolineum to pierwsza w historii Polski organizacja pozarządowa zajmująca się kulturą – dodał wicedyrektor Ossolineum.
Stworzona przez Józefa Maksymiliana Ossolińskiego biblioteka jest dziś jedną z najważniejszych instytucji polskiej kultury. Ossolineum dziś ma w swych zbiorach m.in. oryginał pierwszego wydania „De revolitionibus orbium coelestium” Mikołaja Kopernika, ponad 23 tys. rękopisów, 70 tys. starodruków, w tym unikatowe wydania dzieł Mikołaja Reja, Andrzeja Frycza Modrzewskiego oraz najstarszą zachowaną w całości książkę w języku polskim – „Ecclesiastes” – wydrukowaną w Krakowie w 1522 r., a także wydane w 1586 r. „Pieśni” Jana Kochanowskiego. W należącym do Ossolineum Muzeum Pana Tadeusza znajduje się oryginalny rękopis mickiewiczowskiej epopei.
Zakład Narodowy im. Ossolińskich przez ponad stulecie znajdował się we Lwowie i to tam po II wojnie światowej została większość kolekcji. Dopiero w ostatnich latach, w cyfrowej formie, znów dostępna jest w Polsce. Do Wrocławia, gdzie od 1946 r. mieści się siedziba Ossolineum, trafiła ta część zbiorów, którą w obliczu nacierającej Armii Czerwonej ze Lwowa wywieźli Niemcy. Choć nalegali, by były to dzieła cenne dla kultury niemieckiej, kierujący placówką w czasach okupacji prof. Mieczysław Gębarowicz zdołał do skrzyń zapakować rzadkie wydania dzieł Słowackiego, Fredry, Reymonta i rękopis „Pana Tadeusza”. Z wcielonego do ZSRR Lwowa w latach 1946-1947 przywieziono ponadto 217 450 woluminów, w tym 7068 rękopisów i 41 505 woluminów starych druków i jakby na ironię nazwano to „darem narodu ukraińskiego dla polskiego”. W liczących dziś ok. 2 mln jednostek zbiorach Ossolineum stanowią one niewielką, ale najbardziej wartościową część.
Ok. 70 proc. przedwojennych zbiorów Ossolineum znajduje się we Lwowie: w Ukraińskiej Narodowej Bibliotece Naukowej im. Wasyla Stefanyka, Narodowej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego, Muzeum Historycznym, Muzeum Historii Religii oraz Muzeum Etnografii i Rzemiosła Artystycznego.(PAP)
pdo/ jkrz/ lm/
