Wystawa prac Jana Lenicy w Ginza Graphic Gallery w Tokio. Fot. Keisuke Kawanami
W prestiżowej Ginza Graphic Gallery w Tokio do 26 marca prezentowana będzie wystawa prac Jana Lenicy, mistrza plakatów i grafik. Jak podkreśla kuratorka wystawy Anna Grabowska-Konwent, Polska zajmuje ważne miejsce w japońskiej perspektywie designu.
Wystawa „Jan Lenica. Maestro z Polski” prezentowana w Ginza Graphic Gallery w Tokio to monograficzna i retrospektywna wystawa prac Lenicy z kolekcji Muzeum Narodowego w Poznaniu. Na ekspozycji prezentowanych jest ponad 170 prac obejmujących cztery najważniejsze sfery działań artysty - plakat, film animowany, ilustrację oraz scenografię teatralną.
Jak podkreśliła w rozmowie z PAP kuratorka wystawy w Tokio Anna Grabowska-Konwent z MNP, Ginza Graphic Gallery (ggg) to jeden z najważniejszych ośrodków prezentujących światowe projektowanie graficzne i plakat.
- O wysokiej randze tej instytucji świadczy jej ambitny program, który śledzę od lat. Jest to miejsce o ogromnym prestiżu, doskonale rozpoznawalne w międzynarodowym środowisku projektowym; od Stanów Zjednoczonych, przez Szwajcarię, po Wielką Brytanię. Już sam udział w tamtejszych wystawach konkursowych czy grupowych stanowi dla twórców istotne wyróżnienie, natomiast ekspozycje indywidualne zarezerwowane są dla artystów o wybitnym dorobku – zaznaczyła.
Dodała, że Lenica jest w Japonii znany przede wszystkim jako plakacista, m.in. dzięki słynnemu projektowi do opery Wozzeck, nagrodzonemu złotym medalem na Warszawskim Międzynarodowym Biennale Plakatu w 1966 roku.
- Celem obecnej wystawy było jednak poszerzenie tej perspektywy i ukazanie Lenicy jako artysty wszechstronnego, działającego również w innych, pozaplakatowych dziedzinach projektowania. Szczególny akcent został położony na rysunek – jako najważniejsze medium towarzyszące mu od początku działalności artystycznej i umożliwiający ciągły rozwój – wskazała.
Dodała, że duże zainteresowanie wzbudziły też filmy animowane Lenicy, dotąd w Japonii szerzej nieznane. Istotnym elementem ekspozycji jest również warsztat graficzny artysty, w tym unikatowe, ręcznie tworzone kadry filmowe, które Lenica traktował jako autonomiczne prace graficzne. Całość dopełniły rysunki oraz kolaże. Znaczenie tej prezentacji – jak wskazała kuratorka – podkreśliła m.in. obecność na wernisażu wystawy Kenya Hary, ostatniego laureata Nagrody im. Jana Lenicy, przyznawanej przez Muzeum Narodowe w Poznaniu.
Poprzednia prezentacja prac Lenicy w Tokio miała miejsce w 1965 roku w ramach wystawy zbiorowej poświęconej projektowaniu graficznemu „Persona” w Matsuya Ginza. Polski artysta został wówczas wybrany do udziału w wystawie przez wybitnego japońskiego grafika Ikko Tanakę, odpowiedzialnego za dobór artystów i znalazł się wówczas w grupie 16 najlepszych światowych projektantów.
- Dlatego też monograficzna wystawa tego właśnie polskiego twórcy ma szczególne znaczenie tutaj, w Japonii, kraju gdzie sztuka projektowania traktowana jest z ogromnym szacunkiem – wskazała.
Grabowska-Konwent zaznaczyła, że „Polska zajmuje ważne miejsce w japońskiej perspektywie designu, przede wszystkim dzięki unikalności Polskiej Szkoły Plakatu”. Zaznaczyła, że prace polskich artystów z lat 50. i 60. XX wieku, początkowo nieznane w Japonii, uzyskały rozgłos przede wszystkim dzięki prezentacjom m.in. na Międzynarodowym Biennale Plakatu w Warszawie oraz w szwajcarskim czasopiśmie „Graphis”.
Wystawa prezentowana w Ginza Graphic Gallery realizowana jest przez DNP Foundation for Cultural Promotion we współpracy z Muzeum Narodowym w Poznaniu.
Aya Tanaka z DNP Foundation for Cultural Promotion przekazała PAP, że ze względu na lokalizację ggg odwiedza wielu gości z zagranicy, a przedział wiekowy publiczności jest wyjątkowo szeroki.
- Chociaż ggg to galeria poświęcona projektowaniu graficznemu, widzieliśmy w mediach społecznościowych liczne posty wyrażające zainteresowanie animowanymi pracami Lenicy, co sugeruje, że wystawa cieszy się również dużym zainteresowaniem publiczności pasjonującej się animacją wschodnioeuropejską – zaznaczyła.
Dodała, że kilka dni temu wystawę zwiedził Kaoru Kasai, dyrektor nadzorujący galerii, sam również grafik. „Był głęboko poruszony silnym oddziaływaniem prac Lenicy, a szczególnie urzekł go sposób, w jaki niepokojąca ciemność współistnieje z ich pięknem i humorem” – zaznaczyła.
Nawiązując do legendarnej wystawy projektowania graficznego „Persona” w Japonii w 1965 roku, Aya Tanaka podkreśliła, że już wtedy „udział prac Lenicy w wystawie wywarł znaczący wpływ na szeroką publiczność, a także na ówczesnych grafików”.
- W kolejnym roku, gdy Lenica zdobył Złoty Medal na pierwszej edycji Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie, jego rozpoznawalność w Japonii wzrosła jeszcze bardziej. Od tego czasu mieliśmy w Japonii okazję wielokrotnie zetknąć się z jego pracami plakatowymi na wystawach, takich jak wystawy plakatu polskiego czy pokazy plakatów nagrodzonych – mówiła.
- Byliśmy jednak zaskoczeni, gdy Anna Grabowska-Konwent zaproponowała wystawę indywidualną, która obejmowałaby prace Lenicy wykraczające poza plakaty, takie jak animacje, rysunki satyryczne i projekty teatralne. Przez długi czas uważaliśmy Lenicę przede wszystkim za jednego z plakacistów reprezentujących Polską Szkołę Plakatu i dopiero wówczas uświadomiliśmy sobie, że rozwijał swoją twórczość w innych dziedzinach. Byliśmy jednak przekonani, że ta wystawa będzie objawieniem nie tylko dla nas, ale i dla wielu ludzi w Japonii, dlatego postanowiliśmy zaprezentować ją w ggg – podkreśliła.
Dodała, że w przeszłości ggg gościło dwukrotnie wystawy Henryka Tomaszewskiego (1992, 2013) i Romana Cieślewicza w 2017 roku. - Jedną ze wspólnych cech, które dostrzegam w Polskiej Szkole Plakatu jest przede wszystkim ich uderzająco malarskie piękno, pomimo że są to dzieła graficzne. W wielu przypadkach typografia jest również rysowana ręcznie, co pozwala tekstowi i obrazowi płynnie się łączyć, tworząc jedno, spójne wrażenie wizualne. Pod tym względem czuję również więź z tradycyjną japońską estetyką – podkreśliła.
Dodała, że polski plakat cechuje metaforyczność, przekazywanie informacji nie w sposób bezpośredni czy dosłowny, a zamiast tego skupia się na wywołaniu pewnej poetyckiej wrażliwości.
- Umiejętność utrzymania niepokojącego mroku przy jednoczesnym wywoływaniu humoru to cecha wspólna dla polskich artystów. Odzwierciedla to niezwykły poziom mistrzostwa panowania nad ekspresją i nadaje ich pracom prawdziwie wyjątkowy i niezrównany urok – wskazała Aya Tanaka.
Wystawa w Tokio stanowi zapowiedź dużej retrospektywy artysty planowanej na setną rocznicę jego urodzin w 2028 roku. Muzeum Narodowe w Poznaniu zamierza wówczas zaprezentować twórczość Jana Lenicy poprzez pryzmat jego warsztatu. Dzięki posiadanemu depozytowi obejmującym m.in. szkicowniki, scenariusze, storyboardy oraz kolejne wersje projektów, chce ukazać pełną drogę jego twórczości, od surowego pomysłu po finalną realizację plakatu czy filmu.
Jan Lenica (1928 - 2001) to autor plakatów i grafik, reżyser filmów animowanych, rysownik, scenograf i ilustrator. Urodził się 4 stycznia 1928 roku w Poznaniu. W 1947 rozpoczął naukę w średniej szkole muzycznej, a następnie studiował architekturę na Politechnice Warszawskiej, którą ukończył w 1952 roku. Od 1945 roku Lenica publikował rysunki satyryczne w prasie polskiej („Szpilki”, Odrodzenie”). Od 1950 roku projektował plakaty, przede wszystkim filmowe i teatralne. Ilustrował również książki, pisał eseje, między innymi z zakresu teorii plakatu. Projektował również małe formy graficzne, takie jak znaczki pocztowe oraz logotypy.
W latach 1954-1956 był asystentem Henryka Tomaszewskiego w warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych. W 1957 roku zaczął tworzyć filmy animowane, początkowo w Polsce wspólnie z Walerianem Borowczykiem, a następnie we Francji, Niemczech i Stanach Zjednoczonych („Labirynt”, „Pan Głowa”, „A”, „Adam 2”, „Król Ubu”). Po sukcesie ich wspólnego filmu „Dom” w konkursie filmu eksperymentalnego na Expo ’58 w Brukseli zamieszkał w Paryżu, nie zrywając jednak kontaktów z Polską. W 1974 roku wykładał na Uniwersytecie Harvarda w Cambridge w USA. W latach 1979-1985 kierował katedrą filmu animowanego w Kassel. W latach 1986-1994 był profesorem w Hochschule der Künste w Berlinie gdzie mieszkał i zmarł 5 października 2001 roku.
Anna Jowsa (PAP)
ajw/ dki/

