II wojna światowa

17.01.2015 aktualizacja 14.07.2016

Historycy: zajęcie Krakowa przez Sowietów nie było „ratunkiem miasta”

Żołnierze sowieccy przed krakowskim Barbakanem. Styczeń 1945 r. Fot. PAP/CAF/Reprodukcja Żołnierze sowieccy przed krakowskim Barbakanem. Styczeń 1945 r. Fot. PAP/CAF/Reprodukcja

Wkroczenie Armii Czerwonej do Krakowa w styczniu 1945 r. nie było „ratunkiem dla miasta", jak przez lata głosiła komunistyczna propaganda; było to przejęcie od jednego okupanta na rzecz innego - ocenili historycy na piątkowej konferencji w Krakowie.

Z okazji 70. rocznicy zajęcia Krakowa przez Armię Czerwoną, przypadającej 18 stycznia, kilkugodzinną konferencję w Krakowie zorganizowały Instytut Pamięci Narodowej, Polska Akademia Umiejętności i kuratorium oświaty.

Jak mówił historyk Piotr Sadowski, przez całe lata PRL-u propaganda utrzymywała, że Armia Czerwona wyzwoliła Kraków, a po wyparciu Niemców spod Wawelu krakowianie wyszli na ulice i witali wojska sowieckie. W kolejnych latach jednak społeczeństwo zorientowało się, że działania sowieckie nie były „wyzwoleniem”, ale początkiem zupełnie nowej rzeczywistości.

W spotkaniu, oprócz historyków, wzięło udział ok. 200 gimnazjalistów ze szkół m.in. w Krakowie, Nowym Sączu, Rabce-Zdroju, Limanowej, Tymbarku. W programie konferencji, oprócz wykładów, znalazł się konkurs wiedzy historycznej dla młodzieży oraz prezentacja filmu „The Soviet Story”, zrealizowanego przez łotewską grupę dokumentalistów.

Zdaniem historyka Macieja Korkucia, młodzi ludzie niewiele wiedzą o akcji sprzed 70 lat, ale nie powinno to dziwić, skoro „młodzież słabo nauczana jest historii, która buduje naszą tożsamość, jest podstawowym elementem naszego poczucia obywatelskości, pozwala zrozumieć miejsce Polski w świecie”.

Jak mówił jeden z prelegentów, historyk Piotr Sadowski, atak Armii Czerwonej na Kraków rozpoczął się nalotem na lotnisko Rakowice 16 stycznia 1945 r., a 18 stycznia wojska sowieckie wyparły Niemców i opanowały lewobrzeżną część miasta. Walki w obecnych południowych dzielnicach Krakowa trwały jeszcze przez pięć dni. Manewr marszałka Koniewa nie był jednak pomyślany jako „ratunek” dla Krakowa, ale wynikał z rozwoju sytuacji na froncie - zajmując miasto ubezpieczano skrzydło wojsk atakujących Górny Śląsk.

„Kraków był kolejnym dużym miastem zajętym przez Armię Czerwoną” - powiedział Sadowski i podkreślił, że miejsce to niewątpliwie było dla Sowietów prestiżową zdobyczą. „Była to stolica kultury i nauki polskiej, niezniszczona przez wojnę. Sowieci zajęli miasto, dawną stolicę kraju i ostoję niepodległości, które wywierało olbrzymi wpływ na Polskę jeszcze przed wojną” - mówił historyk.

Jak zauważył, przez całe lata PRL-u propaganda utrzymywała, że Armia Czerwona wyzwoliła Kraków, a po wyparciu Niemców spod Wawelu krakowianie wyszli na ulice i witali wojska sowieckie. W kolejnych latach jednak społeczeństwo zorientowało się, że działania sowieckie nie były „wyzwoleniem”, ale początkiem zupełnie nowej rzeczywistości.

W PRL-u propaganda wylansowała opowieści o specjalnych operacjach sowieckich, których celem było ratowanie dziedzictwa kultury i zabytków Krakowa. Wykreowano też mit o sowieckiej rezygnacji z użycia artylerii i lotnictwa w trosce o zabytki, a także o niemieckich planach zamiany miasta w ruinę.

Po wypędzeniu Niemców z Krakowa - mówił Sadowski - propaganda komunistyczna rozpowszechniała informację, że wojska Koniewa „wyzwoliły” Kraków, ponieważ dowiedziały się o planowanym przez Niemców wysadzeniu miasta. „Była to oczywiście nieprawda” - podkreślił Sadowski i dodał, że w Krakowie - tak jak w każdym ośrodku przygotowywanym do walki - Niemcy zaminowali niektóre ważne obiekty, np. instalacje kolejowe i mosty, aby w razie zdobycia miasta nie mógł z nich korzystać przeciwnik. Nie było jednak specjalnych przygotowań do niszczenia.

18 stycznia 1945 r. wojska 1 Frontu Ukraińskiego zajęły centralne części Krakowa. Niemcy - jak podaje krakowski oddział IPN - mimo wcześniejszych przygotowań obronnych, ostatecznie prowadzili w mieście tylko ograniczone działania osłonowe, uznając priorytetowy charakter obrony Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego. Sowieci do zdobycia Krakowa użyli także artylerii i lotnictwa. Zajęcie miasta było częścią działań wojsk uderzających w kierunku na Wrocław.

W PRL-u propaganda wylansowała opowieści o specjalnych operacjach sowieckich, których celem było ratowanie dziedzictwa kultury i zabytków Krakowa. Wykreowano też mit o sowieckiej rezygnacji z użycia artylerii i lotnictwa w trosce o zabytki, a także o niemieckich planach zamiany miasta w ruinę.

Propagandowe tezy są podtrzymywane także przez obecne władze Rosji. Również w Polsce - jak podaje IPN - wciąż wielu ludzi wierzy w starą wersję wydarzeń z lat 1944-1945. (PAP)

bko/ gma/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL