Okupacja niemiecka

02.12.2012 aktualizacja 14.07.2016

IPN szuka informacji na temat obozu w Karolewie

Zaginionych przedmiotów należących do ofiar niemieckiego obozu internowania w Karolewie (woj. kujawsko-pomorskie) oraz protokołów powojennego śledztwa poszukują prokuratorzy IPN. Obóz był jednym z pierwszych miejsc masowych mordów w 1939 roku.

We wrześniu 1939 r. w Karolewie Niemcy zorganizowali prowizoryczny obóz administrowany przez jednostki ochotniczej formacji parapolicyjnej Selbstschutz, w którym uwięzili Polaków – mieszkańców okolicznych miejscowości. Jak ustalili historycy, jednorazowo przebywało w nim 100-200 osób, które zmuszano do ciężkiej pracy fizycznej i które poddawano rozmaitym represjom.

"Prawie codziennie przeprowadzano egzekucje grupy więźniów, a stan osadzonych +uzupełniano+ poprzez zatrzymania kolejnych Polaków. Sprawcami zbrodni byli miejscowi Niemcy, członkowie Selbstschutzu powiatu sępoleńskiego" - powiedział prokurator Maciej Schulz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku.

W czasie prowadzonego po zakończeniu wojny postępowania zidentyfikowano z imienia i nazwiska tylko 300 zabitych, ale wiadomo, że zamordowanych było dużo więcej. Protokoły ekshumacji oraz wydobyte wówczas z grobów przedmioty należące do ofiar zaginęły jednak w nieustalonym dotychczas czasie i okolicznościach.

We wrześniu 1939 r. w Karolewie Niemcy zorganizowali prowizoryczny obóz administrowany przez jednostki ochotniczej formacji parapolicyjnej Selbstschutz, w którym uwięzili Polaków – mieszkańców okolicznych miejscowości. Jak ustalili historycy, jednorazowo przebywało w nim 100-200 osób, które zmuszano do ciężkiej pracy fizycznej i które poddawano rozmaitym represjom.

Według Schulza z posiadanych sprawozdań wynika, iż odkopano co najmniej zwłoki 1781 osób. Jak powiedział, z zeznań świadków wynika, że w Karolewie były dwie ekshumacje, w 1945 r. wydobyto 962 ciała, a w czerwcu 1946 r. - 1781 ciał. "Według innej wersji ta ostatnia liczba dotyczy ogólnej liczby odnalezionych zwłok w toku dwóch ekshumacji" - wyjaśnił.

Zdaniem prokuratora IPN, najbardziej prawdopodobna jest ogólna liczba zamordowanych w Karolewie to 2643 osoby.

"Tym samym zdecydowana większość nazwisk zamordowanych w Karolewie jest nadal nieznana. W związku z tym zwracam się z apelem do tych wszystkich, którzy posiadają jakąkolwiek wiedzę o losach poszukiwanych dowodów rzeczowych i protokołów ekshumacji, a także o personaliach ofiar i sprawców zbrodni w Karolewie o pomoc w wyjaśnieniu istotnych okoliczności tego przestępstwa" - dodał Schulz.

Śledczy liczą na uzyskanie wskazówek dokąd mogły trafić dowody rzeczowe odnalezione podczas ekshumacji ciał ofiar przeprowadzonych w latach 1945–1946 oraz protokoły ekshumacyjne. Szukają także osób najbliższych zamordowanych w Karolewie, a także świadków posiadających wiedzę o okolicznościach przestępstwa, pokrzywdzonych i sprawcach, zwłaszcza o dalszych losach komendanta obozu w Karolewie - Herberta Ringla z Więcborka.

Prowizoryczny obóz koncentracyjny, który funkcjonował od 17 października 1939 roku do 15 grudnia 1939 roku, Niemcy założyli w majątku ziemskim Wacława Łuczyńskiego w Karolewie. Zwożono do niego Polaków z powiatów: bydgoskiego, chojnickiego, kościerskiego, sępoleńskiego, tucholskiego i wyrzyskiego.

W Karolewie osadzono Polaków aresztowanych i przywiezionych do likwidacji w ramach tzw. Intelligenzaktion, jak również pewną liczbę Żydów, dlatego dziś uznawany jest za jeden z pierwszych obozów zagłady utworzonych na ziemiach polskich w trakcie niemieckiej okupacji. Więźniów lokowano w piwnicach pałacu oraz w budynkach gospodarczych, a przed śmiercią czekała ich zazwyczaj niewolnicza praca w sąsiednich majątkach niemieckich.

W ciągu trzech miesięcy funkcjonowania do obozu w Karolewie trafiło kilka tysięcy Polaków (wg różnych źródeł od 4,5 tys. do nawet 10 tys.). Niemcy systematycznie dokonywali egzekucji na obszarze całego kompleksu leśnego, a miejsca zbrodni starannie maskowali, m.in. poprzez sadzenie młodych drzew.

Tuż po zakończeniu działań wojennych przystąpiono do ekshumacji ofiar egzekucji. Po ich zakończeniu w 1947 roku przy drodze z Karolewa do Jastrzębca urządzono cmentarz. W pamiątkowej kaplicy-mauzoleum pomiędzy mogiłami znajdują się tablice z nazwiskami tych Polaków, których udało się zidentyfikować. (PAP)

olz/ bos/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL