Auschwitz

03.07.2015 aktualizacja 14.07.2016

Sto lat temu urodził się Antoni Czortek, pogromca „krwawego Waltera”

Antoni Czortek, bokser. 1934. Fot. NAC Antoni Czortek, bokser. 1934. Fot. NAC

Za drutami obozu stoczył kilkanaście walk, m.in. z sadystycznym kapo Walterem Duenningiem. W nagrodę przeniesiono go z Birkenau do Auschwitz, co zwiększyło szanse na przeżycie. Sto lat temu urodził się Antoni Czortek, pięściarski wicemistrz Europy z 1939 r. i czterokrotny mistrz Polski.

Czortek urodził się 2 lipca 1915 r. w Buśni. Pierwsze kroku na ringu stawiał jako 16-latek w grudziądzkim klubie sportowym PePeGe. Przed wojną boksował w stołecznych towarzystwach Skoda i Okęcie, a po jej zakończeniu w Orle Warszawa i Radomiaku Radom. Później został wychowawcą kolejnych pokoleń pięściarzy. Miał przydomek „Kajtek”.

W 1936 r. reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich. Dwukrotnie uczestniczył w mistrzostwach Europy - w Mediolanie w 1937 r. i dwa lata później w Dublinie, skąd przywiózł srebrny medal w wadze piórkowej. "Uważam Czortka za najlepszego zawodnika wagi piórkowej w historii naszego pięściarstwa" – powiedział o nim w 1963 r. legendarny trener Feliks Stamm.

W 1936 r. reprezentował Polskę na igrzyskach olimpijskich. Dwukrotnie uczestniczył w mistrzostwach Europy - w Mediolanie w 1937 r. i dwa lata później w Dublinie, skąd przywiózł srebrny medal w wadze piórkowej. "Uważam Czortka za najlepszego zawodnika wagi piórkowej w historii naszego pięściarstwa" – powiedział o nim w 1963 r. legendarny trener Feliks Stamm.

Po wybuchu wojny walczył z Niemcami w szeregach 36. pułku piechoty. Dostał się do niewoli, z której uciekł dzięki pomocy Niemca, znajomego z przedwojennego Grudziądza. Dotarł do Warszawy, gdzie zajął się nielegalnym handlem tytoniem. Miał fałszywe dokumenty. Jak podają źródła występował jako Antoni Kamiński lub Kamieński. Dość przypadkowo wpadł w ręce Niemców i trafił do gmachu Gestapo przy al. Szucha. Tam Niemcy w zatrzymanym rozpoznali mistrza walki na pięści Antoniego Czortka.

25 sierpnia 1943 r. został deportowany do obozu Auschwitz. Wśród niemal tysiąca osób przywiezionych z Warszawy wraz z nim był 17-letni Wacław Długoborski. „Znaleźliśmy się na kwarantannie w Auschwitz II-Birkenau. Czortek był z nami dwa miesiące. Zawsze mówiłem mu +dzień dobry+, on odpowiadał. Wszyscy wiedzieliśmy kim jest +Kajtek+. Był bardzo popularny, zwłaszcza w Warszawie. Po kwarantannie został włączony do innego działu, z którego nie miał prawa wychodzić. Już go nie widziałem” – powiedział PAP Długoborski.

Niemcy też wiedzieli kim był Czortek i chętnie, dla własnej rozrywki, organizowali walki z jego udziałem. Jak powiedział historyk z Muzeum Auschwitz Adam Cyra za drutami pięściarz stoczył ich co najmniej kilkanaście. Wacław Długoborski pamięta jedną. „Kajtek” skrzyżował rękawice z innym więźniem, pięściarskim mistrzem Grecji, Żydem Salamonem Arochem.

„To było jeszcze w czasie kwarantanny. Czortek walczył na moich oczach. Bardzo go dopingowaliśmy; wołaliśmy +Antoni! Antoni!+. Pojedynek sędziował esesman. To było wielkie wydarzenie, ale wyniku nie pamiętam” – powiedział były więzień, a obecnie profesor Wacław Długoborski.

W części obozu, gdzie przetrzymywano więźniów podczas kwarantanny, utworzono prymitywny ring na gołej ziemi. „Czortek miał spodenki, chyba podkoszulkę i oczywiście rękawice. Esesmani im je dali. Pewnie wzięli z +Kanady+ (magazyny w Birkenau, w których Niemcy składowali mienie zagrabione zgładzonym Żydom – PAP), bo tam było wszystko. (…) Od razu widać było, że Czortek jest bokserem. Miał dobrą muskulaturę. Nie był wysoki, ale wysportowany. +Kajtek+!” – powiedział Długoborski.

Czortek i Aroch spotkali się po latach w byłym obozie Auschwitz, gdy w 1989 r. powstawał film o przeżyciach greckiego Żyda. Bohaterowie nie wstydzili się łez. Dziennik „Sport” cytował wówczas słowa polskiego pięściarza: „Człowiek jest twardszy od żelaza. Gdyby je położyć pod okapem – zardzewieje. Człowiek wszystko wytrzyma, do wszystkiego przyzwyczai”.

Aroch stoczył w obozie ponad 200 walk. Po wojnie wyjechał do Palestyny. Żył w Izraelu. Zmarł w 2009 r.

Najsłynniejszą walką Polaka w obozie był pojedynek z przedwojennym zawodowym mistrzem Niemiec wagi średniej Walterem Duenningiem, który pełnił funkcje kapo. Jego postać owiana była złą sławą. Miał przydomek „krwawy Walter”. To on wpadł na pomysł organizowania walk bokserskich w Auschwitz. Jeszcze w 1941 r. zmierzył się z nim inny polski więzień Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski. Niemiec w drugiej rundzie poddał walkę.

Najsłynniejszą walką Polaka w obozie był pojedynek z przedwojennym zawodowym mistrzem Niemiec wagi średniej Walterem Duenningiem, który pełnił funkcje kapo. Jego postać owiana była złą sławą. Miał przydomek „krwawy Walter”. To on wpadł na pomysł organizowania walk bokserskich w Auschwitz. Jeszcze w 1941 r. zmierzył się z nim inny polski więzień Tadeusz „Teddy” Pietrzykowski. Niemiec w drugiej rundzie poddał walkę.

Po wojnie więzień zatrudniony jako pisarz przy rejestracji więźniów w obozie Auschwitz I Erwin Olszówka wspominał, że zaaranżował walkę Duenninga z „Kajtkiem”. „Czortek przebywał wtedy w Birkenau, więc ściągnąłem go do Auschwitz I pod pozorem uzupełnienia kartoteki. Celowo zrobiłem to w sobotę po południu, więc musiał zostać także w niedzielę” – relacjonował.

Były więzień Auschwitz Roman Zbroja po wojnie relacjonował, że w pierwszej rundzie zanosiło się na klęskę Polaka. Uratował go gong. „W drugiej rundzie popularny +Kajtek+ zastosował przemyślne uniki, wyprowadzając ciężkiego Waltera w pole. Kilkakrotnie Walter wylądował w próżni i zawisł na linach, wywołując huraganowy śmiech kibiców. W trzeciej (…) z nadprzyrodzoną energią i szybkością +Kajtek+ poszedł do przodu i zasypał Waltera masą soczystych ciosów. (…) Niemiec słaniał się na nogach. Gong uratował Waltera, gdyż inaczej przegrałby przez KO” – opisywał Zbroja. Więźniowie oglądający pojedynek wiwatowali.

Nagrodą za zwycięstwo było przeniesienie z Birkenau do Auschwitz, co zwiększyło szanse na przeżycie.

Po wojnie wielokrotnie wspominano, że stawką walk bokserskich w obozie było życie. Prof. Długoborski powątpiewa. „O czymś takim nie słyszałem. To raczej nieprawda. W tym okresie Niemcom brakowało już siły roboczej i więźniów, zwłaszcza tzw. aryjskich, szanowano jako siłę roboczą. Może dwa lata wcześniej tak było, ale po mojej deportacji już nie” – mówił.

Więzień nr 139559, Antoni Czortek przebywał w Auschwitz do stycznia 1945 r. Gdy ruszyła ofensywa Armii Czerwonej Niemcy zlikwidowali obóz. Wówczas pięściarz został ewakuowany wraz z tysiącami innych więźniów na zachód. W Marszu Śmierci dociera do obozu Mauthausen. Tam, w maju 1945 r. wyzwolili go Amerykanie.

Antoni Czortek w swej zawodniczej karierze stoczył 328 walk, z których wygrał 269, zremisował 43 zremisował i przegrał tylko 16.

Mistrz pięściarstwa zmarł 15 stycznia 2004 r. w Radomiu.(PAP)

szf/ ls/ mhr/

Wszelkie materiały (w szczególności depesze agencyjne, zdjęcia, grafiki, filmy) zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.
Do góry

Walka
o niepodległość
1914-1918

II Rzeczpospolita

II Wojna
Światowa

PRL