Historia pełna jest mitów, zarówno białych, jak i czarnych. Mimo postępu badań naukowych wiele z nich ma się dobrze. Mało tego – wraz z upływem czasu – pojawiają się nowe. Nie inaczej jest w przypadku Sierpnia ’80 czy szerzej strajków z lata 1980 r., na czele z głównym mitem, w myśl którego „Solidarność” powstać miała 31 sierpnia na podstawie Porozumienia Gdańskiego.
40 lat temu, w sierpniu 1980 r., na Wybrzeżu wybuchły strajki, których efekty okazały się przełomowe dla losów Polski i tej części Europy. „Dyscyplinarne” zwolnienie Anny Walentynowicz, suwnicowej ze Stoczni Gdańskiej im. Lenina, doprowadziło do powstania największego ruchu społecznego w polskiej historii. Jego rzeczywistym celem nie było wyłącznie dążenie do poprawy warunków pracy, lecz również przebudowa systemu PRL i zorganizowanie społeczeństwa niezależnego od instytucji totalitarnych.
26 sierpnia 1980 roku w Łodzi rozpoczął się jeden z największych w Polsce strajków komunikacji publicznej. Nie mieliśmy nic do stracenia, wszystko było przed nami – powiedział PAP przywódca protestu, pierwszy szef łódzkiej Solidarności i członek komisji krajowej związku Andrzej Słowik.
Na wystawie „Rysunkowa, żartobliwa kronika XL-lecia Solidarności Jacka Frankowskiego - Franka” w galerii przy schodach ruchomych Trasy W-Z zaprezentowano 24 plansze z pracami autorstwa ilustratora i karykaturzysty. Ekspozycja czynna będzie do 13 września.
Od 26 sierpnia otwarta będzie multimedialna wystawa „Zajezdnia strajkuje” przygotowana w Centrum Historii Zajezdnia - miejscu, w którym dokładnie przed 40 laty rozpoczęli swój strajk kierowcy MPK we Wrocławiu. W ramach jubileuszu zaplanowano też inne wydarzenia.
Dzisiejsza Polska wzięła się z Solidarności – ze związku zawodowego Solidarność i tego pragnienia solidarności, którą ówczesny związek, który wyrażał nasze aspiracje niepodległościowe, niósł ze sobą – mówił we wtorek premier Mateusz Morawiecki.
Były działacz opozycji demokratycznej w PRL, członek KOR, działacz „Solidarności”, więzień polityczny, po 1989 r. polityk i działacz społeczny Henryk Wujec spoczął w poniedziałek w Alei Zasłużonych na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. Zmarł 15 sierpnia po długiej i ciężkiej chorobie. Miał 79 lat.