W Łomży (podlaskie) w niedzielę odsłonięto obelisk upamiętniający rtm. Witolda Pileckiego z okazji przypadającej w tym roku 70. rocznicy jego śmierci. Granitowo-betonowy monument ma prawie 3 metry wysokości i powstał dzięki lokalnym społecznikom i przedsiębiorcom.
Drzewo upamiętniające rotmistrza Witolda Pileckiego posadzono w Budapeszcie w parku imienia błogosławionej Sary Salkahazi, która ratowała Żydów podczas II wojny światowej – poinformowała w środę PAP dyrektor Instytutu Polskiego w Budapeszcie Joanna Urbańska.
IPN bada trzy hipotezy dotyczące miejsca ukrycia zwłok rtm. Witolda Pileckiego - przypomina w rozmowie z PAP wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk. Najbardziej prawdopodobna jest wersja, że ciało rotmistrza wrzucono do dołu śmierci na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.
Na terenie dawnego Aresztu Śledczego Warszawa - Mokotów w piątek wieczorem uczczono pamięć rtm. Witolda Pileckiego, który został tutaj zamordowany 70 lat temu. Hołd oddano o godz. 21.30, o której 25 maja 1948 r. rotmistrz został zabity strzałem w tył głowy.
25 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim komuniści zamordowali rtm. Witolda Pileckiego, uczestnika wojny polsko-bolszewickiej, kampanii 1939 r., oficera ZWZ-AK, więźnia Auschwitz. Miejsce pochówku Pileckiego nigdy nie zostało ujawnione przez komunistyczne władze, prawdopodobnie ciało rotmistrza wrzucono do dołów śmierci wraz z innymi ofiarami komunizmu na "Łączce" Cmentarza Wojskowego na Powązkach.
W piątek wieczorem, w 70. rocznicę wykonania wyroku śmierci na rtm. Witoldzie Pileckim - oficerze AK i dobrowolnym więźniu Auschwitz - fasadę Pałacu Prezydenckiego rozświetliła iluminacja z jego wizerunkiem.
Na więziennym murze dawnego Aresztu Śledczego Warszawa-Mokotów odsłonięto w piątek portret rtm. Witolda Pileckiego - oficera AK i dobrowolnego więźnia Auschwitz, który po wojnie został skazany przez władze komunistyczne na śmierć. 25 maja mija 70. rocznica jego śmierci.
Rotmistrz Pilecki był zarówno ofiarą nazizmu, jak i komunizmu, z tym że komunizmu w wymiarze bardzo długodystansowym, dlatego że nie tylko został zamordowany przez komunistów, lecz i pamięć o nim była zacierana – mówi w rozmowie z PAP prof. Wojciech Roszkowski, historyk z Instytutu Studiów Politycznych PAN.
Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie podpisały w piątek porozumienie o współpracy, które dotyczyć będzie m.in. organizacji wystaw i konferencji. Będziemy wspólnie młodych Polaków uczyć historii Polski - mówił dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL Jacek Pawłowicz.