Nie należy traktować Ukraińców protekcjonalnie w sprawie rzezi wołyńskiej, lecz jako odpowiedzialnych ludzi, którzy powinni umieć zmierzyć się z przeszłością; nawet jeśli jest ona trudna i bolesna - mówi PAP Ewa Siemaszko, która od wielu lat bada zbrodnię wołyńską.
Wierzę w widza, że wyciągnie wnioski, że obejrzy ten film i odbierze jego przekaz, wymierzony przeciwko skrajnemu nacjonalizmowi – mówi PAP o "Wołyniu", który po prezentacji na festiwalu w Gdyni trafi do kin 7 października, reżyser Wojciech Smarzowski.
"Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" - w ten sposób wicepremier Ukrainy Iwanna Kłympusz-Cincadze odnosi się do - jak mówi - trudnych momentów w polsko-ukraińskiej historii. Według niej nie należy "grać nimi politycznie" i używać do "konfrontacji na politycznej płaszczyźnie".
To film zrobiony z dużą wiarą w człowieka – powiedział po piątkowym pokazie "Wołynia" na festiwalu w Gdyni Wojciech Smarzowski. Reżyser podkreślał zarazem, że jest to film "wymierzony przeciwko skrajnemu nacjonalizmowi".
Nie pamiętamy o Ukraińcach, którzy podczas rzezi wołyńskiej ratowali polskich sąsiadów, mimo że groziła im za to kara śmierć - pisze Witold Szabłowski, autor reportażu "Sprawiedliwi zdrajcy". Szabłowski szacuje, że takich ukraińskich "Sprawiedliwych" mogły być tysiące.
W uchwale polskiego parlamentu jest mowa o potrzebie budowy dobrych relacji polsko-ukraińskich, jednak współpraca może być oparta wyłącznie na prawdzie - tak Michał Dworczyk (PiS) odniósł się do rezolucji ukraińskiego parlamentu potępiającej uchwałę Senatu i Sejmu ws. Wołynia.
Parlament Ukrainy potępił w czwartek lipcowe decyzje Senatu i Sejmu RP w sprawie zbrodni wołyńskiej, uznając, że określenie jej mianem ludobójstwa jest „upolitycznianiem historii” i przekreśla osiągnięcia wieloletniego dialogu historycznego na ten temat.
Wiceprzewodnicząca Rady Najwyższej Ukrainy (parlamentu) Oksana Syroid pozytywnie oceniła inicjatywę prezydentów Polski i Ukrainy, by honorować Polaków ratujących Ukraińców i Ukraińców ratujących Polaków w czasach drugiej wojny światowej.
Prezes ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Wołodymyr Wiatrowycz wypowiedział się w czwartek przeciw "symetrycznej odpowiedzi" parlamentu w Kijowie na lipcową uchwałę polskiego Sejmu w sprawie zbrodni wołyńskiej, w której została ona określona mianem ludobójstwa.