Edward Linde-Lubaszenko jako Edward ps. Markiz w filmie "Sztos 2" w reżyserii Olafa Lubaszenki, 2010 r. Fot. PAP/Afa Pixx/Krzysztof Wellman
W niedzielę zmarł wybitny aktor i pedagog Edward Linde-Lubaszenko – poinformowała PAP rodzina aktora. Linde-Lubaszenko od 1973 r. związany był z Teatrem Starym w Krakowie, zagrał w ponad 70 filmach, ponad 110 przedstawieniach teatralnych i ponad 80 spektaklach Teatru Telewizji.
Edward Linde-Lubaszenko urodził się w Białymstoku 23 sierpnia 1939 roku. Przez wiele lat był przekonany, że jest synem oficera Armii Czerwonej. Już jako dorosły dowiedział się, że jego ojcem był Lucjan Linde, Niemiec z pochodzenia z korzeniami szwedzkimi. W 1991 roku postanowił dodać człon „Linde” do nazwiska Lubaszenko.
Przez trzy lata studiował na wrocławskiej Akademii Medycznej, występując na scenie studenckiego teatru Kalambur. W 1963 zdał eksternistycznie egzamin aktorski. Czternaście lat później otrzymał dyplom Wydziału Reżyserii Dramatu PWST w Krakowie.
Aktor nie żałował, że porzucił medycynę na rzecz aktorstwa. - Na moim wyborze zaważyło to, że jestem człowiekiem bardzo nieodpowiedzialnym. Przestraszyłem się odpowiedzialności za czyjeś życie - powiedział PAP w 2004 r.
Debiutował w 1964 r. na deskach Teatru Polskiego we Wrocławiu. W tym samym roku otrzymał wyróżnienie na Festiwalu Piosenki w Opolu.
Od 1973 r. był związany był ze Starym Teatrem w Krakowie. Pracował tam z największymi indywidualnościami polskiego teatru: Jerzym Jarockim, Konradem Swinarskim, Andrzejem Wajdą, Krystianem Lupą, Tadeuszem Bradeckim. W 2009 roku, po przejściu na emeryturę, związał się z krakowskim Teatrem Nowym.
W 1966 r. debiutował w filmie „Ktokolwiek wie...” Kazimierza Kutza. Wystąpił w filmach Stanisława Lenartowicza „Upiór” (1967) i „Martwa fala” (1970). Dużą popularność przyniosła mu rola doktora Bognara w serialu „Układ krążenia” (1977). W ciągu kolejnej dekady zagrał m.in. w „Kontrakcie” (1980) Krzysztofa Zanussiego, „Kobiecie z prowincji” (1985) Andrzeja Barańskiego i „Piłkarskim pokerze” Janusza Zaorskiego (1988). Na swoim koncie miał także role „Psach” (1992) i „Psach 2” (1994) Władysława Pasikowskiego i filmach w reżyserii Olafa Lubaszenki - „Sztosie” (1997) i „E=mc2”(2001).
W latach 1987-90 był dziekanem Wydziału Aktorskiego PWST w Krakowie. Od 1991 r. do 2009 był profesorem tej uczelni. Mówił, że „obowiązkiem każdego reżysera jest bowiem kształcenie młodych aktorów. I ja to robię - uczę ich i wystawiam z nimi małe sztuki”.
W 1979 r. został uhonorowany Złotym Krzyżem Zasługi, a w 2024 r. został odznaczony Złotym Krzyżem Gloria Artis.
„Aktor to zawód fizyczny, aktor to człowiek w działaniu. Zdolność do aktywnego życia to sprawa indywidualna, może nawet kwestia genów i właściwość charakteru. Ja lubię pracować" - mówił aktor w wywiadzie dla „Gazety w Krakowie”, opublikowanym w 2009 r. z okazji jubileuszu: 70. rocznicy urodzin i 50-lecia pracy artystycznej.
W książce „Wracając do moich Baranów” Janusza R. Kowalczyka z 2020 r. o aktorze wypowiedzieli się ludzie teatru i filmu. Poniżej niektóre wypowiedzi.
Anna Polony: „Edward ma jeden z najpiękniejszych aktorskich głosów. Nawet jak powie coś przykrego, łagodzi to muzyką głosu. Jest serdecznym, pełnym troski kolegą i inteligentnym artystą. Zawdzięczam mu wiele dobrych rad”.
Józef Opalski: „Był moim najpilniejszym studentem reżyserii”.
Jan Nowicki: „Edek to przede wszystkim mocny facet. Ma świetnego syna. Prowadzi z nim krótkie, ostre rozmowy, bez ciągłego przewijania pieluch. Edek dużo pracuje. Jest aktorem dobrych i bardzo dobrych dokonań, ale zdecydowanie przydałaby mu się wielka rola, która przeszłaby do historii polskiego teatru”.
Był ojcem aktora Olafa Lubaszenki oraz Beaty Linde-Lubaszenko. Był też zapalonym piłkarzem i grał w Reprezentacji Artystów Polski.
hp/ bk/ from/ rbk/ irk/