Fot. Muzeum II Wojny Światowej
Wystawa plenerowa „Sowieci w Polsce. Czy tak wygląda wyzwolenie?” to odpowiedź na rosyjską dezinformację i manipulację faktami historycznymi - podkreślili twórcy ekspozycji, otwartej w piątek przed Mauzoleum Żołnierzy Radzieckich w Warszawie. Jej organizatorem jest Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
Wystawa przypomina radzieckie zbrodnie wojenne popełnione w Polsce na planszach zatytułowanych „Pakt Ribbentrop-Mołotow”, „IV rozbiór Polski”, „Zesłanie”, „Zbrodnia Katyńska”, „Drugie wejście Sowietów”, „Sowieci do domu!”, „Powojenne zsyłki Polaków na Syberię”, „Tragedia górnośląska” i „Oswobodzenie czy nowa okupacja?”.
- Federacja Rosyjska już od kilku lat manipuluje faktami, konsekwentnie zaprzecza temu, do czego Rosjanie przyznali się w roku 1990: a przyznali się m.in. do zbrodni katyńskiej. Nasza obecność w pobliżu cmentarza żołnierzy radzieckich jest głosem protestu przeciwko manipulacji, przeciwko kłamstwu. Nie odbieramy szacunku osobom tutaj pochowanym (...) Zwracamy natomiast uwagę, że są to ludzie, którzy nie przynieśli Polsce wolności. Nam oraz milionom Europejczyków przynieśli zniewolenie - powiedział dr Janusz Marszalec, zastępca dyrektora MIIWŚ ds. badań i rozwoju.
Jak zaznaczył, Federacja Rosyjska „buduje mit żołnierzy-wyzwolicieli”. - Ten mit jest konsekwentnie budowany nie tylko w kontekście II wojny światowej, ale także współczesności. Rosjanie - okupanci, najeźdźcy, którzy napadli Ukrainę - nadal są przedstawiani tam jako wyzwoliciele ruskich ziem, które słusznie się Rosji należą. Nasza wystawa ma charakter edukacyjny, porządkuje fakty, jest naszym sprzeciwem wobec wojny kognitywnej, którą Rosjanie rozpoczęli i którą prowadzą przeciw Polsce, krajom Unii Europejskiej i całej wolnej, demokratycznej Europie - dodał.
Dr Jędrzej Piekara z działu naukowego gdańskiego Muzeum, który przygotował wystawę, zazanaczył, iż „rzeczywiście jesteśmy na wojnie”. - To wojna kognitywna, informacyjna rozpoczęta przez Federację Rosyjską w aspekcie historycznym, dotycząca polityki pamięci. Nie bierzemy udziału w wojnie, prezentując naszą narrację, tylko prezentując wersję faktyczną, tę, na którą zgodziła się i Federacja Rosyjska w pewnym momencie i państwo polskie i historycy - podkreślił.
Zaznaczył także, że Rosja powróciła do „odrażających aspektów polityki historycznej” czego przykładem jest - tłumaczył - „negacjonizm katyński, do którego Federacja Rosyjska wróciła oficjalnie w 2025 r.”. - Na tej wystawie nie prezentujemy wersji wojennej, konfliktowej, tylko wersję, która jest walką z nowymi, wrogimi treściami, mającymi na celu skłócić Polaków ze sobą, z sojusznikami, osłabić polskie poparcie dla Ukraińców, walczących w obecnej wojnie - podkreślił Piekara.
Wystawa „Sowieci w Polsce. Czy tak wygląda wyzwolenie?” pokazywana będzie do 18 maja. (PAP)
pj/ wj/