1 sierpnia 1944 r. wybuchło Powstanie Warszawskie - największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Przez 63 dni żołnierze Armii Krajowej prowadzili heroiczną i osamotnioną walkę, której celem była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej.
1 sierpnia 1944 r. wybuchło Powstanie Warszawskie - największa akcja zbrojna podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. Przez 63 dni żołnierze Armii Krajowej prowadzili heroiczną i osamotnioną walkę, której celem była niepodległa Polska, wolna od niemieckiej okupacji i dominacji sowieckiej.
Osiemdziesiąt lat temu zakończyły się walki o miasto, które w niemieckich planach miało stać się Festung Lublin - powiedział PAP dr Krzysztof Tarkowski z Państwowego Muzeum na Majdanku. Walki o Lublin trwały od 22 do 25 lipca 1944 r. Zginęło w nich ok. 400 mieszkańców.
W nocy z 25 na 26 lipca 1944 r., w ramach operacji „Most III” do okupowanej Polski dotarł Jan Nowak-Jeziorański – emisariusz rządu RP, mogący wpłynąć na decyzję o wybuchu Powstania Warszawskiego. W drogę powrotną samolot zabrał polityków i zdobyte przez AK bezcenne dla aliantów części rakiety V-2.
Dziadek był nieobecnością. Bałam się, że ta jasna, choć tragiczna bajka o nim okaże się rozczarowaniem – powiedziała PAP pisarka Joanna Bator. Jej dziadek, żołnierz AK, zginął w niemieckim obozie koncentracyjnym na Majdanku.
Muzeum Armii Krajowej w Krakowie upamiętni 80. rocznicę rozpoczęcia walk o Lwów, w których uczestniczyli żołnierze AK. We wtorek i środę odbędzie się Spacer Pamięci do grobów uczestników Akcji „Burza” we Lwowie, spoczywających na krakowskich cmentarzach.
W podwileńskiej miejscowości Krawczuny, gdzie 13 lipca 1944 r. została stoczona bitwa żołnierzy AK z oddziałami Wehrmachtu o Wilno, w sobotę odbyły się uroczystości z udziałem przedstawicieli społeczności polskiej na Litwie, polskiej placówki dyplomatycznej, przedstawicieli IPN, kombatantów i harcerzy.
13 lipca 1944 r. zakończyła się akcja scaleniowa AK i Batalionów Chłopskich. "Wbrew zamierzeniom 'Grota' akcja scaleniowa nigdy nie objęła całości BCh. Ludowcy obawiali się utraty wpływów i całkowitego wchłonięcia przez AK" - powiedział PAP historyk, wykładowca UJ i pracownik IPN dr Dawid Golik.