Oświęcimscy śledczy zbadają sprawę studentki z Izraela, która w mediach przyznała się do zabrania kilku przedmiotów z terenu byłego niemieckiego obozu Auschwitz, a następnie temu zaprzeczyła - dowiedziała się w poniedziałek PAP w prokuraturze w Oświęcimiu.
"Nie mogę zaakceptować, kiedy ktoś posługuje się historycznymi przeinaczeniami" - napisał w liście do "The Guardian" polski ambasador w Wielkiej Brytanii Arkady Rzegocki. To odpowiedź na komentarz gazety dotyczący wizyty księcia Williama i księżnej Kate w Polsce.
Muzeum Auschwitz-Birkenau zawiadomiło prokuraturę o postępowaniu studentki z Izraela, która w izraelskich mediach przyznała się do zabrania kilku przedmiotów z terenu byłego niemieckiego obozu zagłady. Miała ich potem użyć do stworzenia projektu na zakończenie studiów artystycznych.
Po interwencji Muzeum Auschwitz niektóre amerykańskie serwisy skorygowały podaną przez siebie informację o "polskim obozie koncentracyjnym". Pojawiła się ona m.in. w CNN, która relacjonowała wtorkową wizytę brytyjskiej pary książęcej w b. niemieckim obozie Stutthof.
Ponad 1 mln osób odwiedziło już w tym roku Muzeum Auschwitz – poinformował w poniedziałek rzecznik placówki Bartosz Bartyzel. Jak dodał nigdy wcześniej w jej historii frekwencja w tym okresie nie była tak wysoka. Rok może zakończyć się rekordem.
Blisko 200 prac, stworzonych przez więźniów Auschwitz, a także oryginał napisu "Arbeit macht frei" będzie można od piątku zobaczyć na wystawie "Twarzą w Twarz. Sztuka w Auschwitz" zorganizowanej w Kamienicy Szołayskich - oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie.
Film dokumentalny „Pamięć – Świadomość – Odpowiedzialność”, który przybliża historię powstania Muzeum Auschwitz oraz ukazuje wyzwania, jakie stoją współcześnie przed tym Miejscem Pamięci, został zrealizowany z okazji 70-lecia istnienia placówki.