Uroczystości pogrzebowe dowódcy słynnego Batalionu „Zośka” kpt. Ryszarda Białousa „Jerzego”, który 27 lat temu zmarł w Argentynie i chciał być pochowany w Polsce, rozpoczęły się w środę w Warszawie. Moich żołnierzy łączyło najwyższe koleżeństwo - pisał przed laty kpt. Białous.
Przed wojną instruktor harcerski, podczas okupacji dowódca Batalionu "Zośka", powstaniec warszawski, po wojnie mieszkaniec odległej Patagonii - kpt. Ryszard Białous. Dla komunistów był kimś, o kim lepiej nie mówić - mówi PAP historyk Mariusz Olczak, wicedyrektor Archiwum Akt Nowych.
Dla naszych ojców służba Polsce była najważniejsza – podkreślili Jerzy (Jorge) Białous, syn dowódcy Batalionu „Zośka” Ryszarda Białousa, oraz prof. Hubert Borys, syn dowódcy Batalionu „Parasol” Adama Borysa, którzy spotkali się we wtorek w Archiwum Akt Nowych w Warszawie.
31 lipca w Warszawie odbędą się uroczystości pogrzebowe weterana Powstania Warszawskiego, dowódcy Batalionu „Zośka” kpt. Ryszarda Białousa ps. Jerzy – informuje resort obrony. Urna z prochami kapitana zostanie złożona na Wojskowych Powązkach.
75 lat temu, 29 czerwca 1944 r., żołnierze batalionu „Zośka” uwolnili kilkunastu więźniów z warszawskiego szpitala Jana Bożego przy ul. Bonifraterskiej, blisko Starówki. Była to trzecia podobna akcja Armii Krajowej przeprowadzona w tym samym szpitalu w ciągu dwóch miesięcy. A zarazem przedostatnia polskiego podziemia przed wybuchem powstania.
Wybitny polski żołnierz, legendarny dowódca AK i wzór do naśladowania – to tylko niektóre określenia, którymi przywitano w piątek w Warszawie urnę z prochami kpt. Ryszarda Białousa – dowódcy Batalionu „Zośka”. Zmarły w Argentynie przed 27 laty kapitan chciał być pochowany w Polsce.
Z bazy lotniczej Ramstein Air Base w Niemczech wystartował w piątek po godz. 11 do Polski samolot z urną z prochami kpt. Ryszarda Białousa „Jerzego”. Podczas lotu nad terenem Polski szczątkom legendarnego dowódcy Batalionu „Zośka” będą asystować myśliwce F-16.
W piątek w Warszawie odbędzie się uroczystość przyjęcia szczątków kpt. Ryszarda Białousa „Jerzego”. Legendarny dowódca harcerskiego Batalionu „Zośka”, który 27 lat temu zmarł w Argentynie, chciał być pochowany w Polsce. W uroczystości weźmie udział szef MON Mariusz Błaszczak.
70 lat temu, 7 stycznia 1949 r., podczas brutalnego śledztwa w budynku Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Warszawie w niewyjaśnionych do dziś okolicznościach zginął Jan Rodowicz „Anoda”, członek Szarych Szeregów, oficer AK, bohater akcji pod Arsenałem, żołnierz batalionu „Zośka”. Miał 26 lat.