Kilkaset fragmentów naczyń ceramicznych odkryto na Śląsku w świetnie zachowanym piecu garncarskim, którego ponad 2 tys. lat temu używali Celtowie. Należał on do jednych z ostatnich przedstawicieli tego ludu na obecnych ziemiach Polski, którzy w 2. poł. II wieku p.n.e. wyemigrowali na południe – uważają naukowcy.
Pozostałości po dwunastu piecach do wytopu żelaza, których używali Celtowie, odkryli archeolodzy w miejscowości wykoWarkocz pod Strzelinem. Zdaniem archeologów mogą one pochodzić sprzed nawet ok. 2,4 tys. lat. Byłyby to zatem najstarsze piece tego typu znane z terenów Polski.
Żelazny nóż, zapinka, tygielek, żużle i unikatowe w skali regionu fragmenty trzech bransolet wykonanych z węgla – to ostatnie odkrycia archeologów, którzy w Samborowicach koło Raciborza (Śląskie) prowadzą badania wykopaliskowe na terenie dawnej osady Celtów.
Fragmenty celtyckich naczyń ceramicznych odkryli archeolodzy w czasie pierwszych wykopalisk wewnątrz rotundy w Cieszynie - najlepiej zachowanej średniowiecznej konstrukcji tego typu na terenie Polski, której wizerunek jest obecny na banknocie 20-złotowym.
Wojewódzki Konserwator Zabytków przekazał w środę w depozyt Muzeum Śląska Opolskiego w Opolu kilkanaście celtyckich zabytków archeologicznych – monet oraz figurek i ozdób, znalezionych w 2006 r. podczas nielegalnych poszukiwań w Nowej Cerekwi.
Celtycką monetę o średnicy 6,5 mm znaleziono podczas badań prowadzonych w okolicach Kalisza przez Instytut Archeologii i Etnologii PAN i miejscowych archeologów. Według Sławomira Miłka z kaliskiego Muzeum Okręgowego jest to najmniejsza moneta wybita w Polsce.