Poszukiwania zbiorowej mogiły Polaków, pomordowanych przez UPA w Ugłach w byłym województwie wołyńskim II RP, dalsze ekshumacje ich szczątków i ponowny pochówek to kwestia pamięci, a nie zemsty – powiedział PAP potomek ofiar zbrodni, Andrzej Mosiejczyk.
Najważniejszym elementem badań pochówków polskich ofiar we wsi Ugły w dawnym województwie wołyńskim II RP będzie identyfikacja ich szczątków – powiedział w poniedziałek prof. Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.
Pochówki żołnierzy Wojska Polskiego, poległych we wrześniu 1939 r. w obronie Lwowa, to kolejny etap współpracy z Ukrainą w obszarze poszukiwań i ekshumacji – oświadczyła w piątek w Mościskach na zachodzie Ukrainy minister kultury i dziedzictwa narodowego Marta Cienkowska.
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało PAP, że deklarację ambasadora Ukrainy w Polsce Wasyla Bodnara ws. nowych pozwoleń na poszukiwania i ekshumacje uznaje za potwierdzenie dobrej współpracy. – Czekamy na wydanie kolejnych zgód; dialog ze stroną ukraińską trwa – podkreśliło MKiDN.
Nowy szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej Ołeksandr Ałfiorow zadeklarował poparcie dla ekshumacji polskich ofiar zbrodni ukraińskich nacjonalistów. W rozmowie z PAP podkreślił, że spory historyczne powinny ustąpić dialogowi i uznaniu, że każdy naród ma prawo do własnych bohaterów.
Na terenie byłego Domu matki i dziecka w Tuam, w zachodniej Irlandii, rozpoczęto prace nad ekshumacją szczątków 796 dzieci – podał "Irish Times". W miejscu tym w latach 1925-1961 zakon sióstr Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych (Bon Secours) prowadził placówkę dla samotnych matek.
Już w latach 2022-2024 w części wąwozu głównego, w rejonie tzw. mogiły legionisty, natrafiono na cztery zbiorowe mogiły, z których wydobyto szczątki należące do około 50 osób.
Po zakończonych niedawno ekshumacjach szczątków polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów w Puźnikach na zachodzie Ukrainy poszukiwania w tej nieistniejącej wsi będą kontynuowane; powinna być tam jeszcze jedna mogiła – powiedziała PAP Alina Charłamowa z ukraińskiej fundacji Wołyńskie Starożytności.
Według kierującego polsko-ukraińską grupą roboczą ds. dialogu historycznego posła KO Pawła Kowala prowadzone w Puźnikach ekshumacje to przełom w relacjach obu krajów. Dodał, że udało się wypracować rozwiązania, które zarówno Polakom, jak i Ukraińcom ułatwią poszukiwania szczątków bliskich.