3 tys. wydarzeń w ok. 300 miejscowościach odbyło się podczas Roku Oskara Kolberga 2014. Wzięło w nich udział 4 tys. wykonawców i prawie 3 mln uczestników. Zdigitalizowano i udostępniono w internecie rękopisy i wszystkie dzieła kompozytora, folklorysty i etnografa.
Tradycję zapustów, czyli hucznego świętowania ostatnich dni karnawału, która już zanikła w Podlaskiem, przypomina Białostockie Muzeum Wsi. W niedzielę w skansenie można było dołączyć do barwnego korowodu, poznać zapustne zwyczaje oraz zjeść tradycyjne pączki.
Nasi przodkowie kończący się karnawał żegnali bardzo hucznie. Na Podkarpaciu bawiono się zarówno w karczmach, chałupach jak i dworach. Najweselej bawiono się przez trzy ostatnie dni przed Środą Popielcową, dlatego też zapusty nazywano szalonymi dniami.
„Etnoilustracje Michała Stachowiaka” - to tytuł wystawy, którą od piątku będzie można oglądać w Muzeum Etnograficznym w Zielonej Górze. Ekspozycja jest próbą przedstawienia ludowego zwyczaju wodzenia niedźwiedzia przy pomocy grafiki komputerowej.
O podłaźniczce - dawnej ozdobie, którą z czasem wyparła choinka - przypomina m.in. Gminny Ośrodek Kultury w Podegrodziu (małopolskie). Co roku przed Bożym Narodzeniem organizuje on konkurs na najładniejsze podłaźniczki. Tegoroczną edycję rozstrzygnięto w piątek.
Buty liczące 140 lat, wykonane ze skóry renifera, a noszone przez Samów, rdzennych mieszkańców Laponii, można do końca roku oglądać w Muzeum Etnograficznym w Krakowie. Mają one przypominać o europejskim, a jednocześnie egzotycznym ludzie i jego kulturze.
W starych ludowych wierzeniach jesień, a zwłaszcza listopad był to czas, kiedy dusze zmarłych przodków wracały na ziemię, a demony straszyły żywych; dlatego na przełomie października i listopada kultywowano zwyczaj zwany Dziadami.
Ponad 8,5 tys. eksponatów przywiezionych z całego świata przez polskich misjonarzy z zakonu werbistów można obejrzeć w Muzeum Misyjno-Etnograficznym w Pieniężnie na Warmii. Ta największa tego typu kościelna kolekcja w kraju obchodzi w sobotę 50-lecie istnienia.