Trzydzieści lat temu Krzysztof Wielicki dokonał samotnie pierwszego zimowego wejścia na czwarty szczyt świata - Lhotse (8516 m n.p.m.). "Trzeba mieć szczęście i... przyjaciół" - podsumował wydarzenia z 31 grudnia 1988 roku.
Trzydzieści lat temu, 11 stycznia 1986 roku, Jerzy Kukuczka i Krzysztof Wielicki jako pierwsi w historii zdobyli zimą trzecią pod względem wysokości górę globu Kanczendzongę (8586 m). Dotychczas na głównym wierzchołku stanęło tylko czworo Polaków.
Pomnik tragicznie zmarłych alpinistów Klubu Wysokogórskiego (KW) w Katowicach zostanie odsłonięty 28 października. Upamiętni Andrzeja Hartmana, Rafała Chołdę, Jana Nowaka, Mirosława Dąsala, Jerzego Kukuczkę, Artura Hajzera i Tomasza Kowalskiego.
W maju do księgarń trafią dwie książki o zeszłorocznej, zwycięskiej, choć tragicznie zakończonej wyprawie polskich himalaistów na jeden ze szczytów Karakorum - „Broad Peak. Niebo i piekło” Bartka Dobrocha i Przemysława Wilczyńskiego oraz "Długi film o miłości" Jacka Hugo-Badera.
30 lat temu - 12 stycznia 1984 roku - Ryszard Gajewski i Maciej Berbeka jako pierwsi himalaiści na świecie zdobyli Manaslu (8156 m). Było to drugie zimowe wejście na ośmiotysięcznik. "Bez doświadczeń na Evereście nie byłoby Manaslu" - powiedział PAP Gajewski.