Ambasada RP przy Stolicy Apostolskiej zapowiedziała interwencję w sprawie nazwania "polskim obozem koncentracyjnym" obozu w Auschwitz w tekście zamieszczonym w poniedziałek na stronach włoskiego portalu religijnego "Il Sismografo".
Wizyta papieża Franciszka w Auschwitz-Birkenau miała głęboką i szczególną wymowę; pozwoliła nam wszystkim przeżyć razem z ojcem świętym to, co się dokonało w tych obozach - powiedział w sobotę PAP prymas Polski abp Wojciech Polak.
Sobotnia włoska prasa w relacjach z podróży papieża Franciszka kładzie nacisk na przejmujące sceny z jego wizyty w Auschwitz, gdzie w całkowitym milczeniu oddał hołd ofiarom. Dodaje, iż papież mówił młodzieży, że okrucieństwo nie skończyło się w tym miejscu.
Papież Franciszek jest usatysfakcjonowany tym, jak przebiegła jego wizyta na terenie niemieckiego obozu Auschwitz-Birkenau, gdyż "minęła tak, jak pragnął", w klimacie "ciszy, współczucia i modlitwy"- powiedział rzecznik Watykanu ks. Federico Lombardi.
Auschwitz powinno być też miejscem myślenia o przyszłości. Z zadumy i milczenia ziemi oświęcimskiej trzeba wyprowadzać wnioski, pozwalające budować przyszłość - mówi PAP ks. prof. Łukasz Kamykowski, uczestniczący w piątkowych uroczystościach w Birkenau.
Agata Tuszyńska i Wydawnictwo Literackie mają przeprosić rodzinę Władysława Szpilmana za stwierdzenia z książki Tuszyńskiej o piosenkarce Wierze Gran, w której przytoczono jej opinię, jakoby słynny pianista w czasie wojny służył w żydowskiej policji w warszawskim getcie.
Przyjaciel papieża, rabin Abraham Skórka z Argentyny, napisał na łamach “L’Osservatore Romano”, że Franciszek postanowił milczeć podczas swej wizyty w Auschwitz, gdyż uważa, że słowa nie oddałyby jego uczuć. „Właśnie to muszę zrobić” - usłyszał rabin od papieża.
65 lat temu, 18 lipca 1951 roku, w Warszawie rozpoczął się proces gen. SS i policji Juergena Stroopa, kierującego w czasie wojny m.in. akcją likwidacji warszawskiego getta. Stroop, odpowiedzialny m.in. za stłumienie Powstania w Warszawskim Getcie, skazany został na karę śmierci. Nie przyznał się do winy, twierdził, że jako Niemiec i funkcjonariusz III Rzeszy musiał skrupulatnie wykonywać rozkazy dowódców.